<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Słowo kluczowe &quot;technologia&quot; | Kalejdoskop Kultury</title>
	<atom:link href="https://kalejdoskopkultury.pl/slowo-kluczowe/technologia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kalejdoskopkultury.pl/slowo-kluczowe/technologia/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 May 2024 09:51:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.5.3</generator>
	<item>
		<title>Szkiełko i oko. Okulografia w świecie sztuki</title>
		<link>https://kalejdoskopkultury.pl/okulografia-w-swiecie-sztuki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dagna Kidoń]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Dec 2021 21:09:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Eseje]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[eye-tracking]]></category>
		<category><![CDATA[fizjologia oka]]></category>
		<category><![CDATA[muzea]]></category>
		<category><![CDATA[neuroestetyka]]></category>
		<category><![CDATA[nowe media]]></category>
		<category><![CDATA[odbiór sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[okulografia]]></category>
		<category><![CDATA[online first]]></category>
		<category><![CDATA[percepcja]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<category><![CDATA[teoria widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>
		<category><![CDATA[Zachęta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskopkultury.pl/?p=1703</guid>

					<description><![CDATA[<p>Prawdziwie interesującym i nowym zjawiskiem jest wykorzystanie technologii w badaniach nad sztuką, które pozwalałaby na lepsze zrozumienie procesu zachodzącego między dziełem a odbiorcą.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kalejdoskopkultury.pl/okulografia-w-swiecie-sztuki/">Szkiełko i oko. Okulografia w świecie sztuki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span class="meta-lead lead">Skoro nowości technologiczne przenikają do świata sztuki w procesie twórczym, muszą po nie sięgać także muzea. Prawdziwie interesującym i nowym zjawiskiem jest wykorzystanie technologii w badaniach nad sztuką, które pozwalałaby na lepsze zrozumienie procesu zachodzącego między dziełem a odbiorcą.</span></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Technologia dla artystów</strong></h2>



<p>„<em>Kunst und Technik</em> – eine neue Einheit”, czyli „Sztuka i technologia – nowa jedność” – pisał w latach dwudziestych minionego wieku Walter Gropius, wskazując tym samym kierunek działań Bauhausu. I nawet jeśli owa jedność nie była aż tak nowa – bo przecież sztuka zawsze romansowała z technologią – to dwudzieste stulecie przyniosło niespotykane wcześniej zainteresowanie artystów odkryciami technologicznymi. Andy Warhol wykorzystał sitodruk, odwołując się do masowo produkowanych artykułów konsumowanych przez amerykańskie społeczeństwo. James Rosenquist czy Barrie Cook zasłynęli z prac tworzonych aerografem. W latach sześćdziesiątych w świat sztuki wkroczyły tak zwane nowe media, które w swoich instalacjach jako jeden z pierwszych wykorzystał Nam June Paik. Z czasem artyści zaczęli używać ekranów telewizorów, fal radiowych, grafiki komputerowej, animacji czy wideo. Jednym z ciekawszych obecnie przykładów łączenia sztuki i myśli inżynieryjnej są prace Olafura Eliassona. Jego imponujące instalacje składają się z syntetycznych materiałów, takich jak lampy czy lustra. Artysta wykorzystuje mechanizmy percepcji, złudzeń optycznych i zależności między światłem i barwą, a następnie łączy je ze zjawiskami naturalnymi jak woda, ruch czy temperatura.</p>



<p>Wraz z rozwojem technologii pojawiają się kolejne eksperymenty artystyczne. Powstają instalacje przestrzenne tworzone za pomocą drukarek 3D. Jeszcze większą innowacją jest decyzja domu aukcyjnego Christie’s, który w 2018 roku sprzedał portret mężczyzny stworzony przez sztuczną inteligencję. Od pewnego czasu artyści zaczęli tworzyć w świecie wirtualnym. Obrazy malowane w przestrzeni VR tworzy choćby Anna Zhilyaeva, która sama tytułuje się „artystką immersyjną”. Z kolei Marina Abramović prezentuje internetowe narracje interaktywne, angażujące odbiorcę w zupełnie nowym wymiarze[przypis]<a href="https://wepresent.wetransfer.com/story/marina-abramovic-traces/">https://wepresent.wetransfer.com/story/marina-abramovic-traces/ (data dostępu: 21 listopada 2021).</a>[/przypis]. Wykorzystując nowe media, stworzyła twórczą formę performatywną online, która wciąga widza w opowieść o jej świecie i podejściu do życia. Specjalnie zaprojektowana strona internetowa stanowi kapsułę czasu przedmiotów, które artystka chciałaby zachować dla przyszłych pokoleń i które reprezentują wartości i idee uznane przez Abramović za kluczowe dla ludzkości. Dlatego dziś jeszcze wyraźniej wybrzmiewa postulat, by sztuka i technologia stały się nową jednością.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p> Nowe technologie mają potencjał empiryczny służący analizie relacji widza z dziełem.</p></blockquote></figure></p>



<p>Nie może zatem dziwić, że skoro nowości technologiczne przenikają do świata sztuki w procesie twórczym, muszą po nie sięgać także muzea. Aplikacje na telefon, kody QR, tablety i tablice interaktywne to rozwiązania stopniowo wprowadzane do celów dydaktycznych, choć to dopiero początek drogi – technologia pozwala obcować ze sztuką w nowatorski sposób. Muzea uruchamiają wirtualne przestrzenie wystawiennicze, poszerzając w ten sposób granice sztuki i czyniąc ją bardziej dostępną. Wielu możliwości dostarcza także VR, który pozwala odwiedzić wirtualne galerie, oraz technologia 360°, dająca sferyczny obraz widzianej przestrzeni wystawienniczej. Oba te narzędzia cyfrowe przenoszą widza do muzeum bez wychodzenia z domu. Proces ten przyśpieszył zresztą lockdown z początku 2020 roku, gdy wyraźnie wzrósł poziom digitalizacji kultury[przypis]M. Drabczyk, <em>Kultura w Sieci. Transformacja cyfrowa? </em>Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, Fundacja EUscreen, Warszawa i Kraków 2020.[/przypis]. Ale prawdziwie interesującym zjawiskiem, wciąż nie dość znanym i sproblematyzowanym, jest nowy sposób wykorzystania technologii w badaniach nad sztuką, które pozwalałaby na lepsze zrozumienie procesu zachodzącego między dziełem a odbiorcą.</p>



<figure class="wp-block-image size-large wkolorze"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="533" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.1-mapa-cieplna.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1024x533.jpg" alt="" class="wp-image-2062" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.1-mapa-cieplna.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1024x533.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.1-mapa-cieplna.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-300x156.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.1-mapa-cieplna.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-768x399.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.1-mapa-cieplna.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1.jpg 1190w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 1. Mapa cieplna. Źródło: opracowanie własne autorki</figcaption></figure>



<p>Do tej pory koncentrowano się na możliwości wykorzystania technologii w celu lepszej identyfikacji czy analizy dzieła. Konserwatorzy zabytków korzystają z osiągnięć nauki, aby chronić i odnawiać rzeźby lub obrazy: analizują pigmenty malarskie oraz dokonują renowacji z wykorzystaniem nieinwazyjnych technik radiograficznych czy jądrowych. <a>Badają dzieła za pomocą termowizji i sonografii w celu ustalenia optymalnych metod konserwatorskich lub potwierdzenia autentyczności dzieł sztuki. Z kolei w celu weryfikacji dzieła lub jego częściowej rekonstrukcji sięga się również po technologię sztucznej inteligencji. Niemniej za każdym z tych działań kryje się oddanie prymatu dziełu (rozumianemu materialnie). Tymczasem od kilkunastu lat wzrasta zainteresowanie współczesnych nauk humanistycznych szeroko pojętymi naukami kognitywnymi</a>[przypis]K. Zahorodna, <em>Neuroestetyka: sztuka a mózg</em> w: Percepcja. Między estetyką a epistemologią, pod red. Romana Konika, Damiana Leszczyńskiego. Studia Philosophica Wratislaviensia, Wrocław 2010.[/przypis], które kierują swoją uwagę na odbiorcę sztuki. Nowe technologie mają potencjał empiryczny służący analizie relacji widza z dziełem. Zdają się one dysponować obiektywnym aparatem wyjaśniającym i powtarzalnymi pomiarami, które poszukują uniwersalnych cech ludzkiej percepcji. Jedną z nauk wywodzących się z tego nurtu myślenia jest neuroestetyka. Można ją zdefiniować jako dział estetyki eksperymentalnej łączący kognitywistykę, psychologię, filozofię oraz neuronauki skupiające się na budowie i funkcjonowaniu systemu nerwowego. Za jej pioniera uznaje się Semira Zekiego, który definiował to pojęcie jako „badanie neuronalnych stanów, obecnych przy przeżywaniu i tworzeniu dzieł sztuki”[przypis]J. Bremer, <em>Neuroestetyka: czy przyszłość estetyki leży w neuronauce?</em> w: Estetyka i Krytyka 28 (1/2013) s. 9–28.[/przypis]. </p>



<p>Neuroestetyka jest więc dyscypliną poznawczą, która pragnie wyjaśniać zjawiska odpowiedzialne za percepcję dzieł sztuki. A ponieważ poszukuje neurobiologicznych podstaw przeżyć estetycznych, to sztukę postrzega jako fenomen warunkowany procesami zachodzącymi na poziomie neuronalnym. Zakłada, że przyjemność, jaką niesie akt odbioru i twórczości, jest możliwa dzięki strukturom ludzkiego mózgu odpowiedzialnym za widzenie i recepcję zmysłową. Naukowcy działający w tej dziedzinie śledzą zatem korelacje doświadczenia estetycznego z procesami zachodzącymi w mózgu. Obszarem ich zainteresowań jest również wpływ uszkodzeń neurologicznych na zmiany w twórczości artystycznej oraz badania ilościowe dotyczące zagadnień estetyki. Istnieje szereg narzędzi, które stosowane są obecnie przez neurobiologów. Technologia umożliwia śledzenie reakcji respondentów na bodźce wizualne poprzez sprawdzenie tętna (pulsometrem), reakcji skórno-galwanicznej (GSR), mimiki twarzy (facereading). Pozwala też na przeprowadzanie analiz przy wykorzystaniu rezonansu magnetycznego (fMRI), encefalogramu (EEG) oraz okulografu (eye-tracking). I choć każda z wymienionych metod pomiaru ma określone właściwości i wymagałby omówienia w oddzielnych tekstach, chciałabym się skupić na okulografii, która wydaje się niezwykle interesującym zagadnieniem dla badaczy sztuki. Nauka ta dąży do odkrycia praw określających piękno, a także do sprawdzenia zależności między subiektywnym doświadczaniem sztuki a procesami przetwarzania informacji zachodzącymi w mózgu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large wkolorze"><img decoding="async" width="1024" height="534" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-2-ścieżki-skanowania-wzroku.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1024x534.jpg" alt="" class="wp-image-2066" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-2-ścieżki-skanowania-wzroku.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1024x534.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-2-ścieżki-skanowania-wzroku.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-300x156.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-2-ścieżki-skanowania-wzroku.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-768x401.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-2-ścieżki-skanowania-wzroku.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1.jpg 1300w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 2. Ścieżki skanowania wzroku. Źródło: opracowanie własne autorki</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Technologia eye-trackingu</strong></h2>



<p>Okulografia wychodzi z założenia, że widz spogląda na te części obiektu, na które zwrócił uwagę, o których myśli lub które mają dla niego jakieś znacznie. Dlatego sposób patrzenia odzwierciedla sposób myślenia wzrokowego, a parametry trajektorii ruchu gałek ocznych można zinterpretować jako wskaźniki procesów umysłowych[przypis]P. Francuz, <em>Imagia w kierunku neurokognitywnej teorii obrazu</em>, Wydawnictwo KUL, Lublin 2013.[/przypis]. Żeby prześledzić ścieżkę wzroku badanego i dokonać analizy sposobu patrzenia na oglądany bodziec wizualny, ruch źrenic jest rejestrowany za pomocą stacjonarnie zamontowanych w monitorze odbiorników podczerwieni lub przez niewielkie kamery, wbudowane w specjalne gogle. Następnie odpowiednie oprogramowanie nanosi ścieżkę spojrzeń na kadr prezentujący oglądany bodziec. W ten sposób można zweryfikować, które elementy przykuły największą uwagę widza. Skuteczną metodą wizualizacji intensywności skupienia wzroku na danym obiekcie są mapy cieplne (il. 1). Zazwyczaj są one wyświetlane z wykorzystaniem kolorowego gradientu na prezentowanym obrazie lub bodźcu. Kolory czerwony, żółty i zielony reprezentują w porządku malejącym liczbę punktów spojrzenia, które zostały skierowane na te części obrazu. Kolejność postrzegania poszczególnych obszarów ilustrują ścieżki skanowania (il. 2), zaś fragmenty, które przyciągają największą uwagę, określają obszary zainteresowania (il. 3).</p>



<p>Kolejne dane, których dostarcza okulografia i które wiążą się z fizjologią oka, to fiksacje i sakady. Te pierwsze wskazują na czas skupienia wzroku na określonym punkcie oglądanego obrazu, a drugie – pokazują zmiany kierunków patrzenia między fiksacjami. Ponieważ fiksacje są skorelowane z uwagą wizualną, wskazują, na czym odbiorca skupia się w danym momencie. W oparciu o ich rozkład można więc opisać wzór uwagi wzrokowej uczestnika badania. Na przykład znając globalny czas fiksacji, można ocenić poziom zainteresowania dziełem lub potrzebę zrozumienia niejasnego elementu[przypis]Tamże.[/przypis]. Z kolei częstotliwość fiksacji będzie sugerowała ukierunkowanie uwagi na określony fragment ze względu na potrzebę rozpoznania skomplikowanego, trudnego do odczytania obiektu. Sakady zaś opisują długość ścieżki skanowania, jej średnią amplitudę i prędkość.&nbsp;Jak się okazuje, długość ścieżki ma wpływ na poziom zaangażowania widza i przyjmuje się, że podczas oceny estetycznej obrazu aktywność okoruchowa znacznie wzrasta[przypis]K. Holmqvist, M. Nyström, R. Andersson, <em>Eye Tracking A Comprehensive Guide to Methods and Measures,</em> Journal of Chemical Information and Modeling 53/9, 2013.[/przypis].</p>



<figure class="wp-block-image size-large wkolorze"><img decoding="async" width="1024" height="353" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-3-obszary-zainteresowanie.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1-1024x353.jpg" alt="" class="wp-image-2068" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-3-obszary-zainteresowanie.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1-1024x353.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-3-obszary-zainteresowanie.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1-300x103.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-3-obszary-zainteresowanie.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1-768x265.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-3-obszary-zainteresowanie.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1-1536x529.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/il.-3-obszary-zainteresowanie.-Źródlo-opracowanie-wlasne_1-1.jpg 1741w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 3. Obszary zainteresowania. Źródło opracowanie własne autorki</figcaption></figure>



<p>Eye tracking w pierwszej kolejności zaczęto stosować w badaniach marketingowych. Pomiary służą do sprawdzania zachowań konsumenckich i skuteczności reklamy. Jednak okulografia może również posłużyć do odkrywania praw określających piękno, a także do sprawdzenia zależności między subiektywnym doświadczaniem sztuki a procesami przetwarzania informacji zachodzącymi w mózgu. Zastosowanie znalazła więc także w przestrzeni muzealnej.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Pomiary i informacje o fragmentach dzieł, które przykuwają uwagę widzów, mogą być przydatne chociażby przy tworzeniu opisów obrazów i katalogów wystaw.</p></blockquote></figure></p>



<p>W 2010 roku muzeum Tate Modern postanowiło odrestaurować XIX-wieczny obraz Johna Martina „Zniszczenie Pompei i Herkulaneum”. Aby ustalić sposób naprawy dzieła, przeprowadzono analizy porównawcze uwagi wzroku przy różnych formach rekonstrukcji cyfrowej. W ten sposób oceniano, czy pęknięcie lub utrata fragmentu obrazu przykuje uwagę widza. Sposób, w jaki badani przyglądali się różnym wizualizacjom końcowego efektu, był uwzględniany przed podjęciem kosztownej i czasochłonnej pracy nad oryginalną wersją dzieła. Badania wykazały, że nie trzeba odtwarzać całej jego powierzchni (co oznaczało by też silną ingerencję konserwatora), a jedynie kilka silnych punktów, decydujących o czytelności jego struktury[przypis][1] T. Smith, S. Maisey, P. Smithen, A. Vilaro <em>Recovering from destruction: the conservation, reintegration and perceptual analysis of a flood-damaged painting by John Martin</em>, ICOM-CC 16th Triennal Conference, 2011, <a href="https://1library.net/document/zggow0nz-recovering-destruction-conservation-reintegration-perceptual-analysis-damaged-painting.html">https://1library.net/document/zggow0nz-recovering-destruction-conservation-reintegration-perceptual-analysis-damaged-painting.html</a> (data dostępu: 21 listopad 2021).[/przypis]. Okulografię stosuje się także w akademickich badaniach sztuki. Daje ona możliwość sprawdzenia teorii widzenia opracowanych przez naukowców, ale również przez artystów. I choć swoje przemyślenia na temat patrzenia na dzieło spisywali: Leonardo da Vinci, Władysław Strzemiński, Wassily Kandinsky, Paul Cezanne czy Bridget Riley, a także teoretycy: Heinrich Wölfflin i E.H. Gombrich – by przypomnieć tylko najbardziej znane teorie – to nierzadko dopiero współczesne narzędzia dają możliwość przetestowania ich tez. Ponadto bada się odbiór sztuki abstrakcyjnej, uwagę wzrokową w muzeum u dzieci czy wpływ znajomości tytułu dzieła na jego odbiór. W Polsce badania w nurcie neuroestetyki prowadził między innymi Piotr Francuz, sprawdzając korelaty piękna[przypis]P. Francuz, <em>Imagia…</em>[/przypis]. Badania pilotażowe zrealizował z kolei Łukasz Kędziora, który bada zastosowanie okulografii dla historyków sztuki. Z jego obserwacji wynika, że pomiary i informacje o fragmentach dzieł, które przykuwają uwagę widzów, mogą być przydatne chociażby przy tworzeniu opisów obrazów i katalogów wystaw[przypis]Ł. Kędziora, <em>Jak wykorzystywać okulografię w muzeum– przyczynek do dyskusji</em>. w: <em>Sztuka i kultura,</em> tom 4, 2016.[/przypis].</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Okulografia w Zachęcie: wady i zalety badań terenowych</strong></h2>



<p>Możliwości i zastosowanie eye trackingu przedstawię bardziej szczegółowo na przykładzie badań socjologicznych zrealizowanych przeze mnie w 2021 roku w Zachęcie w trakcie wystawy „Rzeźba w poszukiwaniu miejsca”[przypis]Badania mogły się odbyć dzięki życzliwości kuratorki wystawy „Rzeźba w poszukiwaniu miejsca” Anny Marii Leśniewskiej oraz dyrekcji Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie.[/przypis]. Celem badania było poznanie przebiegu i uwarunkowań odbioru polskiej sztuki współczesnej przy zastosowaniu tradycyjnych i nowoczesnych technik badawczych. Tradycyjne narzędzia zostały wprowadzone, aby określić profil społeczno-demograficzny badanych, ich aktywność kulturalną oraz poziom wiedzy o sztuce. Wspomniane czynniki wpływają na sposób odbioru i poziom zrozumienia dzieła (opisywali je m.in.: Pierre Bourdieu, Stanisław Ossowski, Antonina Kłoskowska, Bogusław Sułkowski, Anna Matuchniak-Krasuska). Przeprowadzone wywiady weryfikowały potoczny odbiór sztuki, sprawdzały odczucia widza, jego preferencje estetyczne i sposób rozumienia dzieła. Z kolei dzięki mobilnym eye trackerom Pupil Labs Invisible zarejestrowano sposób oglądania prac na poziomie fizjologicznym. I – zgodnie z główną tematyką tego tekstu – omówię tu przede wszystkim kwestie związane z zastosowaniem współczesnej techniki zbierania danych.</p>



<p>W tradycyjnych badaniach, niewspierających się techniką eye trackingu, aby obserwować poruszanie się odbiorców sztuki w określonej przestrzeni, badacz musiał być obecny w sali i osobiście przyglądać się zachowaniu badanych. Notował, ile osób zatrzymało się przy danym obrazie, ile przeczytało tabliczkę z tytułem oraz mierzył czas spędzony przed eksponatem. Tymczasem nagranie z zamontowanej w okularach kamery rejestruje punkt widzenia odbiorcy, pozwalając odtworzyć jego sposób patrzenia i przemieszczania się, śledzić zachowanie jednostki, określić dokładny czas spędzony w całej sali oraz przed poszczególnymi dziełami. Dzięki materiałom wideo można sprawdzić wszelkie prawidłowości: na co zwracano uwagę, a co ignorowano, ile czasu poświęcano na obejrzenie pracy, a ile na przeczytanie tabliczki. Nagranie z kamery z time codem pozwala na wielokrotne odtwarzanie, co ułatwia dokonanie dogłębnej analizy. Materiał stanowi więc świadectwo zachowań w określonym miejscu czy środowisku i może być uzupełnieniem tradycyjnej obserwacji badacza. Ponadto wersja mobilna urządzenia pozwala sprawdzić zachowanie odbiorcy w warunkach naturalnych, czyli bezpośrednio w muzeum[przypis]Istnieje wersja stacjonarna eye trackingu, badająca spojrzenie padające na reprodukcje z ekranu komputera, jednak dla jakości badań istotne było, aby stworzyć jak najbardziej naturalne warunki i utrzymać właściwą jakość i rozmiar prac.[/przypis].</p>



<p>Intuicyjnie można stwierdzić, że obejrzenie reprodukcji dzieła nie będzie tym samym, czym byłoby oglądanie go w wersji oryginalnej. Potwierdzają to też badania, w których stwierdzono, że bezpośredni kontakt ze sztuką jest w tym wypadku bardziej angażujący emocjonalnie i poznawczo[przypis]D. Brieber, M. Nadal, H. Leder, <em>In the white cube: Museum context enhances the valuation and memory of art</em>, „Acta Psychologica”, t. 154, 2015, s. 36–42.[/przypis]. Badani są bardziej zmotywowani i zaabsorbowani, oglądają dzieła dłużej niż na monitorze[przypis]C. Carbon, <em>Art perception in the museum: How we spend time and space in art exhibitions</em>, i-Perception 2017.[/przypis]. Ponieważ są zaangażowani motorycznie i poruszają się w przestrzeni wystawienniczej, są też w stanie zapamiętać więcej eksponatów, kojarząc ich rozmieszczenie. Ostatecznie badania w instytucji cechują się większą trafnością ekologiczną, co oznacza, że można je odnieść do sytuacji naturalnej poza laboratorium, a wizyta w muzeum pobudza proces kognitywny i afektywny w percepcji sztuki, dzięki czemu jakość wyników jest wyższa niż w warunkach laboratoryjnych.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>W&nbsp;tradycyjnych badaniach, niewspierających się techniką eye trackingu, aby obserwować poruszanie się odbiorców sztuki w&nbsp;określonej przestrzeni, badacz musiał być obecny w&nbsp;sali i&nbsp;osobiście przyglądać się zachowaniu badanych.</p></blockquote></figure></p>



<p>Nagrania mogą również posłużyć do przetestowania przestrzeni i aranżacji wystawy pod kątem jej użyteczności. Analiza tak zwanego <em>visitor experience</em> wykazuje efektywność rozmieszczenia obiektów i sprawdza bodźce, które oddziałują na widza podczas wizyty w muzeum. Przez obserwację procesów poznawczych zgłębiane jest doświadczenie odbiorcy. Wyniki badań mogą wskazać, jak dostosować ekspozycję i zoptymalizować przestrzeń całego muzeum, a tym samym polepszyć jakość kontaktu ze sztuką i rozwinąć potencjał samej instytucji. Podczas badań w Zachęcie część respondentów zauważyła na przykład, że jedna z instalacji umieszczonych w gablocie była niedoświetlona. Potwierdziły to nagrania, na których widać szybkie ruchy głowy i próby obejrzenia pracy pod różnym kątem. Dodatkowy problem sprawiały refleksy w szybie, które utrudniały odbiór dzieła bez względu na wzrost badanego.</p>



<p>Mimo licznych zalet technologia ta ma również słabe strony. Nie każde gogle będą prawidłowo działały, gdy respondent nosi okulary korekcyjne. Tak było w przypadku trackerów wykorzystanych w Warszawie, co wykluczyło z badania osoby z wadą wzroku. Jedyną alternatywą w tej sytuacji były szkła kontaktowe. Prawidłowa kalibracja sprzętu może być również zaburzona w momencie, gdy respondent poprawi gogle podczas badania. W takim wypadku ścieżka wzroku może zostać przesunięta w stosunku do realnej kolejności spojrzeń. Szykując pomiary, należało również wziąć pod uwagę kilka kwestii technicznych, które mogłyby zaważyć na powodzeniu badań, jak na przykład prawidłowa aktualizacja oprogramowania systemu. Duże znaczenie mają również warunki realizacji eksperymentu. Jakość oświetlenia wystawy będzie miała przełożenie na jakość nagrania, a co za tym idzie – &nbsp;na dokładność zebranych danych. Trudno więc byłoby badać wystawy, które z założenia mają skromne oświetlenie punktowe lub eksponują projekty w półmroku. Przykładem może być chociażby trwająca w tym samym czasie w Zachęcie wystawa Joanny Rajkowskiej „<em>Rhizopolis” </em>– instalacja imitująca podziemny schron, w którym światło delikatnie zarysowywało korzenie drzew. Znaczenie ma więc ogólna infrastruktura wystawy. Niewskazane będą też wąskie korytarze, niewielkie pomieszczenia czy załamania ścian. Zwiedzający wystawę nie powinni oglądać prac pod kątem, a raczej stać naprzeciwko obiektu. Z kolei rozmieszczenie dzieł blisko siebie powoduje rozkojarzenie spojrzenia, które bezładnie ślizga się po wszystkich bodźcach. Realizując właściwe badania, powinno się zatem zaplanować usytuowanie prac w taki sposób, aby respondent mógł stanąć dokładnie przed obrazem, a jego uwaga nie była rozpraszana przez dodatkowe elementy wystawy. Ściany powinny być jednolite i równo oświetlone. Warto też uczulić zwiedzających, aby oglądali prace z podobnej odległości, aby można było zbadać zbiorczo ich spojrzenia podczas analizy. To naturalne, że zwiedzający chce obejrzeć obiekt pod różnymi kątami lub znacznie się do niego zbliżyć i poznać jego pełną topografię. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="685" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/sztuka2-1024x685.jpg" alt="" class="wp-image-2782" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/sztuka2-1024x685.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/sztuka2-300x201.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/sztuka2-768x513.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/sztuka2-1536x1027.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/sztuka2-2048x1369.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Fot. Materiały autorki.</figcaption></figure>



<p>Niestety, z perspektywy opracowania badań jest to sytuacja, która wyklucza ciągłość obserwacji i możliwość przeprowadzenia jednej, spójnej analizy. Także dynamiczny ruch respondenta może spowodować rozmycie ostrości obrazu. Kończąc oglądać jedno dzieło, kierujemy wzrok ku następnemu i przesuwamy się w jego stronę. W ten sposób pierwsze, bardzo istotne dla badania sekundy oglądania eksponatu odbywają się w ruchu, który rozmywa obraz. W tym wypadku zamieszczanie punktów fiksacji na zdjęciu jest obarczone dużym błędem lub w ogóle nie jest możliwe. Należy wtedy rozważyć samodzielne nałożenie spojrzeń na obraz. Takie działanie wymaga jednak niezwykłej precyzji i łatwo prowadzi do manipulacji, ponieważ jest w pewnym stopniu ingerencją badacza w otrzymane wyniki. Procedura ta wymaga dokładnego ustalenia punktu patrzenia i naniesienia go na analizowany obiekt. Jest to żmudna i czasochłonna praca, niezbędna jest przy tym rozwinięta umiejętność myślenia przestrzennego. Jak widać, badania terenowe obarczone są dużym ryzykiem błędów, ponieważ sposób użytkowania sprzętu i warunki są mniej kontrolowane niż w badaniach stacjonarnych. Należy w tym wypadku zwrócić uwagę na wiele elementów, które mogą zaważyć na jakości badania: od samego nałożenia okularów, przez zapewnienie odpowiednich warunków zwiedzania wystawy, aż po nadzór nad prawidłowym funkcjonowaniem oprogramowania i obróbką danych. Niedopatrzenia mogą rzutować na dalsze procedury i zaniżyć jakość całego pomiaru. Takie zadanie wymaga od badacza biegłości w użytkowaniu sprzętu, a liczba nieprzewidzianych problemów technicznych zobowiązuje do gotowości na alternatywne rozwiązania.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Technologia dla humanisty</strong></h2>



<p>Rozważania na temat tej innowacyjnej technologii zmuszają do zwrócenia uwagi na jeszcze jedną istotną kwestię. Okulografia wydaje się dostarczać wielu szczegółowych danych: jak patrzono na dany obiekt, z jaką frekwencją i częstotliwością, które elementy dzieła zwracały największą uwagę, a którym poświęcono najwięcej czasu. Informacje te jednak nie odpowiedzą na pytanie: Dlaczego tak się właśnie dzieje? Co jest tego przyczyną i jakie są tego konsekwencje?</p>



<p>Aby dokonać głębszej analizy, należałoby zastosować triangulację technik badawczych i sięgnąć po tradycyjne metody jakościowe. Przytłaczająca część wyników publikowanych przez neuropsychologów sprowadza się tylko do analiz wariancji i korelacji Pearsona. Z reguły są to bardzo interesujące odkrycia. Brakuje w nich jednak humanistycznego podejścia, skupiającego się na jakościowych doznaniach odbiorcy, oraz refleksji na temat powodów uzyskania określonych danych.</p>



<p>Na wystawie „Rzeźba w poszukiwaniu miejsca” pytałam respondentów o ich wrażenia, doznania emocjonalne i interpretacje badanych dzieł. Miałam nadzieję na bardziej wnikliwe zrozumienie procesu percepcji sztuki i przeżycia estetycznego, również w odniesieniu do doświadczenia hermeneutycznego. Oczywiście uzyskane z trackerów dane pomagają w poszukiwaniach okoruchowych korelatów doświadczenia estetycznego, jednak w kontekście badania sztuki omawiana technologia ma raczej charakter <a>wspierający i wymaga uzupełnienia za pomocą danych jakościowych.</a> Ale i tak wydaje się ona niezwykle bogata poznawczo. Nowy paradygmat kognitywistyczny stara się odpowiedzieć na pytania od dawna zadawane przez tradycyjne dyscypliny naukowe, a połączenie tego spojrzenia z innymi technikami stanowi interesującą i dogłębną próbę przeanalizowania ludzkich doznań. Można by się też zastanowić, czy badanie percepcji sztuki w kontekście uwarunkowań neuronalnych nie jest obarczone swojego rodzaju redukcjonizmem. Odbiór i związany z nim proces intelektualny i duchowy sprowadzone zostają do kilku własności fizycznych, a stany mentalne i fizyczne zostają uproszczone i utożsamione[przypis]K. Żuk, <em>Spór o paradygmat kognitywistyczny w badaniach nad umysłem</em> w: Miscellanea Anthropologica et Sociologica 12, 2011, s. 31-38.[/przypis]. Aby temu zapobiec, warto poszerzyć perspektywę badawczą, nadając jej bardziej humanistyczny wymiar, o którym wspomniano wcześniej. W takiej sytuacji maleje ryzyko, że „szkiełko i oko” naukowca zupełnie pozbawi widza „czucia i wiary”, czyli głębi emocjonalnego przeżywania pięknych dzieł. Wtedy też zastosowanie technologii w naukach społecznych stanie się istotnym wsparciem procesu nabywania wiedzy o świecie i kolejnym sposobem na wyjaśnienie bardzo skomplikowanego zjawiska, jakim jest percepcja sztuki.</p>



<p>Artykuł został przygotowany na podstawie projektu badawczego finansowanego w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą „Regionalna Inicjatywa Doskonałości” w latach 2019–2023, nr projektu 023/RID /2018/19, kwota finansowania 11 865 100 zł.</p>



<p><br></p>



<p class="meta-tytul mt-5">Bibliografia</p><div class="meta-biblio"></p>



<p><strong>Adamczyk Agnieszka</strong>, <em>Refleksja nad problemami neuroestetyki na tle pojęcia piękna</em>, W: <em>Oblicza kultury współczesnej – nowe kierunki</em>, Wydawnictwo Naukowe TYGIEL, Lublin 2018, s. 7–16.</p>



<p><strong>Bremer Józef</strong>, <em>Neuroestetyka: czy przyszłość estetyki leży w neuronauce?</em> W: <em>Estetyka i Krytyka </em>28 (1/2013), s. 9–28.</p>



<p><strong>David Brieber, Marcos Nadal, Helmut Leder</strong>, <em>In the white cube: Museum context enhances the valuation and memory of art</em>, W: <em>Acta Psychologica</em>, t. 154, 2015, s. 36<a>–</a>42.</p>



<p><strong>Carbon Claus-Christian</strong>, <em>Art perception in the museum: How we spend time and space in art exhibitions</em>, i-Perception, 2017, <a href="https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/2041669517694184">https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/2041669517694184</a> (data dostępu: 21.11.2021).</p>



<p><strong>Cetera Natalia, Janus Aleksandra</strong>, <em>Kultura w pandemii. Raport z badania</em>, Fundacja Centrum Cyfrowe, <a href="https://centrumcyfrowe.pl/raport-kultura-w-pandemii/">https://centrumcyfrowe.pl/raport-kultura-w-pandemii/</a> (data dostępu: 21.11.2021).</p>



<p><strong>Drabczyk Maria</strong>, <em>Kultura w Sieci. Transformacja cyfrowa? </em>Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, Fundacja EUscreen, Warszawa i Kraków, 22 maja 2020 r.</p>



<p><strong>Duchowski Andrew</strong>, <em>Eye Tracking Methodology: Theory and Practice</em>, Springer 2017</p>



<p><strong>Elgammal, Ahmed</strong>, <em>AI Is Blurring the Definition of Artist: Advanced algorithms are using machine learning to create art autonomously</em>. W: <em>American Scientist</em>, vol. 107, no. 1, Jan.–Feb. 2019. link.gale.com/apps/doc/A579092374/AONE?u=anon~eecbaba2&amp;sid=googleScholar&amp;xid=d27ec213 (data dostępu: 21.11.2021).</p>



<p><strong>Elgammal Ahmed, Kang Yan, Leeuw Milko Den</strong>, <em>Picasso, Matisse, or a Fake? Automated Analysis of Drawings at the Stroke Level for Attribution and Authentication</em>. <a href="https://authenticationinart.org/pdf/literature/ai-brushstroke-recognition.pdf">https://authenticationinart.org/pdf/literature/ai-brushstroke-recognition.pdf</a> (data dostępu: 21.11.2021).</p>



<p><strong>Francuz Piotr</strong>, <em>Imagia w kierunku neurokognitywnej teorii obrazu</em>, Wydawnictwo KUL, Lublin 2013.</p>



<p><strong>Holmqvist Kenneth, Nyström Marcus, Andersson Richard,</strong> <em>Eye Tracking A Comprehensive Guide to Methods and Measures</em> Journal of Chemical Information and Modeling 53/9, 2013.</p>



<p><strong>Aleksandra Kargul, </strong><em>Historia sztuki a nauki o poznaniu – status dyscypliny w obliczu procesu kognitywizacj</em>i. Instytut Historii Sztuki, Wydział Historyczny UAM w Poznaniu.</p>



<p><strong>Kędziora Łukasz</strong>, <em>Jak wykorzystywać okulografię w muzeum</em> <em>– przyczynek do dyskusji</em>. W: <em>Sztuka i kultura,</em> tom 4, 2016.</p>



<p><strong>Smith, Maisey, Smithen, Vilaro</strong> <em>Recovering from destruction: the conservation, reintegration and perceptual analysis of a flood-damaged painting by John Martin</em>, ICOM-CC 16th Triennal Conference, 2011, &nbsp;<a href="https://1library.net/document/zggow0nz-recovering-destruction-conservation-reintegration-perceptual-analysis-damaged-painting.html">https://1library.net/document/zggow0nz-recovering-destruction-conservation-reintegration-perceptual-analysis-damaged-painting.html</a> (data dostępu: 21.11.2021).</p>



<p><strong>Zahorodna Katarzyna</strong>, <em>Neuroestetyka: sztuka a mózg</em> w: <em>Percepcja. Miedzy estetyką a epistemologią</em>, red. Roman Konik,Damian Leszczyński, Wrocław 2010.</p>



<p><strong>Zawadzki Przemysław</strong>, Refleksja nad problemami neuroestetyki na tle pojęcia piękna, W: <em>Oblicza kultury współczesnej: nowe kierunki</em>, Wydawnictwo Naukowe Tygiel, Lublin 2018, s. 7–16.</p>



<p><strong>Zhao Ming, Jin Lingling</strong>, <em>A Re-presentation of the Chinese Traditional Art by the VR Technology in the Digital Age: Taking Mogao Grottoes in Dunhuang as an Example</em>. W: J<em>ournal of Physics: Conference Series 1961</em>, 2021, https://iopscience.iop.org/article/10.1088/1742-6596/1961/1/012075 (data dostępu: 21.11.2021).</p>



<p><strong>Żuk Krzysztof</strong>, <em>Spór o paradygmat kognitywistyczny w badaniach nad umysłem</em>, W: Miscellanea Anthropologica et Sociologica 12, 2011, s. 31–38.<a href="https://www.theguardian.com/science/blog/2011/oct/03/vision-science-john-martin-destruction">https://www.theguardian.com/science/blog/2011/oct/03/vision-science-john-martin-destruction</a> (data dostępu: 21.11.2021).</p>



<p></div>
<p>Artykuł <a href="https://kalejdoskopkultury.pl/okulografia-w-swiecie-sztuki/">Szkiełko i oko. Okulografia w świecie sztuki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nadzorować i leczyć. Kultura technologiczna w dobie pandemii</title>
		<link>https://kalejdoskopkultury.pl/nadzorowac-i-leczyc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marianna Czwojdrak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2021 11:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły naukowe]]></category>
		<category><![CDATA[Czwojdrak]]></category>
		<category><![CDATA[inwigilacja]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[nowa normalność]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesność]]></category>
		<category><![CDATA[pandemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[panoptikon]]></category>
		<category><![CDATA[stan wyjątkowy]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskopkultury.pl/?p=384</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaka jest zależność między społeczną potrzebą bezpieczeństwa a technologią? W jaki sposób internetowe metody inwigilacji kształtują struktury legislacyjne, a zarządzanie kryzysem redefiniuje granicę nadzoru i prywatności?</p>
<p>Artykuł <a href="https://kalejdoskopkultury.pl/nadzorowac-i-leczyc/">Nadzorować i leczyć. Kultura technologiczna w dobie pandemii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span class="meta-lead lead">Wirus w swoim fizycznym, choć nienamacalnym działaniu stanowi metaforę podstawowych mechanizmów nowoczesnej technologii: funkcjonuje niczym organiczny algorytm, nieograniczony przez modele geopolityczne i ekonomiczne, <br>a będąc ponadpaństwowym bytem, upodabnia się do oplatającej Ziemię sieci komputerowo-internetowej. Wykorzystuje organizm ludzki jako nosiciela i medium, swobodnie porusza się w międzynarodowej przestrzeni, staje się bytem porównawczym dla strategii i narracji poszczególnych państw.</span></p>



<p>Uniwersalna potrzeba bezpieczeństwa jest istotnym czynnikiem interakcji społecznych, a kolektywny instynkt przetrwania zawsze określał zależności geopolityczne i ekonomiczne. Unikanie zagrożenia oraz ochrona „swoich” to imperatyw, który wpływa na formowanie nowych metod legislacyjnych, struktur administracyjnych, a te mają bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie jednostek, bo definiują ich obowiązki i prawa. W skali mikro takim przykładem jest mechanizm biologiczny: rodzice zapewniający bezpieczeństwo dzieciom. „Arkangel”, jeden z odcinków popularnego brytyjskiego serialu „Czarne lustro”[przypis]<em>Black Mirror</em>, odcinek Arkangel, Charlie Booker, reż. Jodie Foster, 2017.[/przypis], będącego dystopijną interpretacją wpływu nowoczesnych technologii na człowieka, to historia samotnej matki, która za wszelką cenę chce uchronić córkę przed niebezpieczeństwem. Gdy pewnego dnia dziewczynka znika jej na moment z oczu na placu zabaw, decyduje się na implant Arkangel, umożliwiający monitorowanie dziecka[przypis]Należy również zauważyć, że już istnieją mniej inwazyjne technologie umożliwiające ustalenie lokalizacji dzieci (np. smartwatche).[/przypis]. Za pomocą tabletu może określać położenie, kontrolować parametry medyczne, a także na żywo mieć podgląd rzeczywistości widzianej oczami córki. Gdy pojawia się element potencjalnie wiążący się z zagrożeniem i stresem, matka może włączyć filtr, który uniemożliwia dziewczynce zapoznanie się z niewłaściwą treścią. Nie widzi groźnego psa, krwi czy agresywnych zachowań. I choć w dłuższej perspektywie ma to ograniczający wpływ na rozwój dziecka, to odbywa się w imię dobrych intencji: zapewnienia ochrony, która jednak niebezpiecznie ociera się o dominującą kontrolę. Przekładając taką podmiotowość na skalę makro, należy zadać pytanie: jaka jest zależność między społeczną potrzebą bezpieczeństwa, w domyśle gwarantowaną przez ciało administracyjne, a technologią? W jaki sposób internetowe metody inwigilacji kształtują struktury legislacyjne, a zarządzanie kryzysem (tak należy postrzegać pandemię koronawirusa) redefiniuje granicę nadzoru i prywatności?</p>



<p>W obliczu zrozumienia nowej normalności[przypis]Termin „nowa normalność” (ang. a new normal) odnosi się do rzeczywistości pokryzysowej, w której następuje stabilizacja warunków społecznych, ekonomicznych, politycznych, etc., różniących się od wcześniejszego stanu. Autorka tekstu zwraca szczególną uwagę na definicję nowej normalności w ujęciu rozwoju globalnych technologii internetowych i ich społecznego wymiaru, która została szerzej omówiona przez Benjamina Brattona w książce <em>The Stack: On Software and Sovereignty</em> (MIT Press, 2016).[/przypis] jako wypadkowej pandemii COVID-19 aspekt kulturowy (jako podstawowa matryca poznawcza społeczeństw) staje się podstawowym narzędziem w tworzeniu narracji oraz paradygmatów interpretacyjnych. Większość z nas zadaje takie same pytania, aby osobno i wspólnie zrozumieć oraz zidentyfikować przyczyny zaistniałego kryzysu epidemicznego. Sposób, w jaki adaptujemy się do współistnienia z koronawirusem, wymaga krytycznej refleksji, która powinna wykraczać poza oczywiste konteksty ekonomiczne oraz geopolityczne i również poruszać wątki tylko pozornie poboczne: kulturę oraz technologię nowoczesnych społeczeństw. Oba te aspekty głęboko przenikają naszą codzienność, symultanicznie tworząc sprzężoną relację pomiędzy sobą. Rozwój technologiczny jest nie tylko warunkowany przez potrzeby człowieka, ale ma jednocześnie wpływ na generowanie nowych okoliczności jego istnienia oraz funkcjonowania. W efekcie prowadzi to do powstania nowych obszarów kultury, opartych na rozwoju technologii, co stanowi dowód, jak blisko te dziedziny są ze sobą związane. Należy również zauważyć i podkreślić, że chociaż nie jest to ani pierwsza, ani zapewne ostatnia epidemia w historii ludzkości, jest pierwszą w epoce przesiąkniętej i napędzanej rozwojem technologicznym w skali mikro i makro. Jeśli przyjmiemy pandemię hiszpanki w 1918 roku jako punkt wyjściowy ramy analitycznej aktualnego kryzysu, jest oczywiste, że rozwój medycyny i nauki umożliwił (szybszą) identyfikację wirusa, a także opracowanie strategii hospitalizacyjnych oraz procedur zapobiegawczych. Natomiast rozwój technologii informatycznych i komunikacyjnych, a także ich wymiar społeczny, dogłębnie wpłynął na funkcjonowanie społeczeństw w zamknięciu. Kluczowa jest zmiana w przetwarzaniu i gromadzeniu danych, sposób powstawania i rozpowszechniania informacji za pomocą mediów społecznościowych, stałe bycie online, wiążące się z kwestiami etycznymi dotyczącymi kontroli, inwigilacji oraz prywatności, a także zatarcie granicy pomiędzy jednostką a grupą – są to aspekty dynamicznego rozwoju technologicznego, które zostaną poruszone w tym tekście.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Technologia, jako signum temporis, który sygnalizował zmieniającą się rzeczywistość, nierzadko odgrywała rolę cichego komentatora.</p></blockquote></figure></p>



<p>Technologia zawsze stanowiła kluczowy aspekt funkcjonowania społeczeństw i odzwierciedlała rozwój cywilizacyjny w postaci namacalnych rozwiązań o charakterze praktycznym i teoretycznym. Będąc głęboko osadzoną w konkretnym kontekście czasu i miejsca, odpowiadała na współczesne potrzeby ludzkości i pomagała rozwiązywać określone problemy, stanowiła imperatyw do rozwoju jednostkowego i kolektywnego. Jako signum temporis, który sygnalizował zmieniającą się rzeczywistość, nierzadko odgrywała rolę cichego komentatora. W „Dekalogu I”[przypis]<em>Dekalog I</em>, K. Kieślowski, Polska 1988[/przypis], pierwszej części cyklu telewizyjnego w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, głównymi bohaterami są ojciec i syn, a także komputer, zajmujący centralne miejsce w życiu rodzinnym. Ojciec, naukowiec i skrajny racjonalista, prezentuje dziecku możliwości technologiczne, wykorzystując urządzenie do przeprowadzania działań matematycznych i wyszukiwania odpowiedzi na pytania w różnych językach. Maszyna stanowi swoistego rodzaju ostateczną instancję (nie bez znaczenia jest fakt, że ojciec jest zdeklarowanym ateistą i że to właśnie stosunek do niej nosi znamiona jego niemal religijnej fascynacji). Pewnego razu wspólnie wykorzystują komputer do oszacowania wytrzymałości osiedlowego lodowiska. Z obliczeń wynika, że jazda na łyżwach jest w pełni bezpieczna. Niestety, skutki zaufania urządzeniu, które w domyśle jest doskonałe i nieomylne, są tragiczne – chłopiec w tajemnicy przed ojcem postanawia samodzielnie sprawdzić stan lodu, który wbrew matematycznej kalkulacji załamuje się, dziecko tonie. Sugeruje to podmiotowość jednostki ludzkiej, która będąc zdolna do samodzielnego osądu, ostatecznie postanawia bezgranicznie podporządkować się ocenie maszyny. Jaka jest przyczyna relacji, w której odmawiamy sobie roli demiurga, konfrontując się z urządzeniami i algorytmami, zrodzonymi w ludzkim umyśle?</p>



<p>Zalety rozwoju technologicznego w dobie pandemii wydają się być jasne: dostęp do internetu oraz korzystanie z komputerów i smartfonów umożliwia kontynuowanie nauki uczniom i studentom oraz wspiera pracę zdalną dorosłych. Rozmaite media, istniejące już wcześniej, nabrały nowego znaczenia (odpowiadając na potrzeby użytkowników): wideokonferencje stały się głównym narzędziem pracy w sytuacjach wymagających łączności ze współpracownikami, a szkoła znalazła środek do przekazywania informacji dzieciom i młodzieży. Narzędzia e-learningowe umożliwiają kontakt z uczniami, ale mogą generować dodatkowe wyzwania. I choć koronawirus zmusił oświatę do nieuniknionej modernizacji środków transmisji wiedzy, może niestety okazać się, że w perspektywie długofalowej zmiana obniża jakość kształcenia, co zostanie szerzej omówione w dalszej części tekstu. Psychologowie zgodnie podkreślają znaczenie rutyny w zaprogramowaniu nowej rzeczywistości: oznacza to nie tylko narzucenie harmonogramu dnia, ale również podtrzymanie wypracowanych nawyków[przypis]M. Simon „Why Life During a Pandemic Feels So Surreal”, <em>Wired</em>, https://www.wired.com/story/why-life-during-a-pandemic-feels-so-surreal/ (dostęp:7 sierpnia 2020).[/przypis]. Dotyczy to nie tylko kontynuowania pracy zawodowej oraz nauki, ale również szeroko pojętej sfery wypoczynku. Współczesne narzędzia komunikacji umożliwiły studiom fitness udostępnienie materiałów wideo do samodzielnych ćwiczeń w domu oraz prowadzenie zajęć na żywo. Biznesowy model gospodarki subskrypcji objął również rozmaite kursy rozwijania umiejętności, dając użytkownikom elastyczność w korzystaniu, a także w rezygnacji z usług. Niewiadomą pozostaje jednak los przedsiębiorstw i miejsc, które zależą od skupisk ludzi: gastronomii, handlu, instytucji kultury.</p>



<p>Chociaż wykorzystanie połączeń wideo w pracy zawodowej nie jest żadnym novum, to równie szybko zaspokoiły one potrzebę bezpośredniości. Internetowe spotkania w gronie rodziny i znajomych dzięki wideokonferencjom umożliwiły podtrzymanie relacji w formule maksymalnie zbliżonej do tej sprzed pandemicznej rzeczywistości. Prędkość oraz sposób rozprzestrzeniania koronawirusa zmieniły zasady interakcji społecznej i zakwestionowały wcześniejsze zachowania oraz ich odruchowość: uścisk dłoni, przytulenie, pocałunek – wszystkie potencjalnie będące źródłem zakażenia. W jaki sposób możemy pozostać aktywni i wzmacniać więzi społeczne, które są kluczowe dla zdrowia społecznego? Interakcje, dostarczając sensorycznych bodźców, mają wpływ nie tylko na najbliższe mikrootoczenie jednostek, ale są również kluczowe w skali makro oraz w rozmaitych procesach urbanistycznych i legislacyjnych. Epidemiologiczny model społeczeństwa jako tkanki powiązanej w obliczu obecnego kryzysu może na nowo zdefiniować podstawowe i dotychczas oczywiste wzorce zachowań poprzez stygmatyzację prostych gestów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-style-default"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="811" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Penetentiary_Panopticon_Plan-1024x811.jpg" alt="ksero planu więzienia opartego na zasadzie panoptykonu. widok z boku budynku i widok z góry, obok legenda wyjaśniająca symbole na planie" class="wp-image-1046" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Penetentiary_Panopticon_Plan-1024x811.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Penetentiary_Panopticon_Plan-300x238.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Penetentiary_Panopticon_Plan-768x608.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Penetentiary_Panopticon_Plan-1536x1217.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Penetentiary_Panopticon_Plan-2048x1622.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Plan więzienia opartego na zasadzie panoptykonu Jeremy&#8217;ego Benthama narysowany przez architekta Willeya Reveleya w &#8222;The works of Jeremy Bentham vol. IV&#8221;. Fot. Wikipedia / domena publiczna</figcaption></figure>



<p>Traktując koronawirusa przewrotnie, nie tylko wyłącznie jako zło konieczne, można uznać go za element kulturowy, który scalił oddalone od siebie społeczności. Wirus w swoim fizycznym, choć nienamacalnym działaniu stanowi metaforę podstawowych mechanizmów nowoczesnej technologii: funkcjonuje niczym organiczny algorytm, nieograniczony przez modele geopolityczne i ekonomiczne, a będąc ponadpaństwowym bytem, upodabnia się do oplatającej Ziemię sieci komputerowo-internetowej. Wykorzystując organizm ludzki jako nosiciela i medium, swobodnie porusza się w międzynarodowej przestrzeni, jednocześnie stając się bytem porównawczym dla strategii oraz narracji poszczególnych państw – w jaki sposób próbują go zwalczyć i jak poszczególne społeczności interpretują epidemię.</p>



<p>Należy jednak podkreślić, że dostęp do wysokiej jakości połączenia internetowego (mający wpływ na jakość przekazu w przypadku transmisji danych audio i wideo), a także do technologii i urządzeń internetowych wcale nie jest tak powszechny, jak mogłoby się wydawać. Prowadzi to do wykluczenia pewnych grup społecznych. Jeśli funkcjonowanie w zamknięciu miałoby stać się nową, okresową okolicznością naszego życia, na dłuższą metę może to prowadzić do wzmagania różnic społecznych. Jest to problem, który nie dotyczy wyłącznie seniorów (chociaż stanowią oni najliczniejszą grupę nie-użytkowników), może dotykać również gospodarstw domowych z ograniczoną liczbą urządzeń i niską przepustowością połączenia internetowego. Wszelkie zakłócenia mają wpływ na przekaz i dostęp do informacji, co w przypadku uczniów może potęgować (a dziś już wiemy, że istotnie to robi) nierówności edukacyjne, prowadzić do pogłębienia kryzysu w szkolnictwie.</p>



<p>Preferowaną formą płatności, w celu zmniejszenia ryzyka transmisji wirusa przy wymianie gotówki, jest forma zdalna, która tylko z pozoru wydaje się być najbardziej powszechną. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała, że na świecie jest 1,7 miliarda ludzi, którzy nie mają bezpośredniego dostępu do płatności online: dotyczy to nie tylko dostępu do połączenia internetowego i jego jakości, ale również dostępności sieci konwersji pieniędzy „fizycznych” w walutę cyfrową[przypis]Y. Xiao, Z. Fan „10 technology trends to watch in the COVID-19 pandemic”, <em>World Economic Forum</em>, https://www.weforum.org/agenda/2020/04/10-technology-trends-coronavirus-covid19-pandemic-robotics-telehealth/ (dostęp: 7 sierpnia 2020).[/przypis]. I chociaż pandemia koronawirusa spowolniła gospodarkę, to jednocześnie stała się katalizatorem rozwoju branży e-commerce; w przypadku sektora sprzedaży detalicznej mowa o wzroście o 68%, natomiast w sektorze gier aż o 70%[przypis]J. Toplin „June e-commerce growth was the highest of the pandemic so far”, <em>Business Insider</em>, https://www.businessinsider.com/pandemic-ecommercehabits-setting-in-2020-7?IR=T (dostęp: 7 sierpnia 2020).[/przypis]. Według badań Gemius/PBI z kwietnia 2020 roku internetowa porównywarka cen Skapiec.pl odnotowała wzrost liczby użytkowników o 37% w skali roku (z 2,37 mln do 3,25 mln realnych użytkowników); serwis zintegrowany jest z ponad 13 tysiącami e-sklepów[przypis]A. Fedoruk „E-commerce zje handel? Przetrwają ci, którzy najlepiej się adoptują”, <em>Forbes</em>, https://www.forbes.pl/handel/wplyw-koronawirusai-kryzysu-na-polski-handel-i-e-commerce-mateusz-lukianiuk/cg8jf38 (dostęp: 10 sierpnia 2020).[/przypis]. Mimo tymczasowego otwarcia punktów sprzedaży stacjonarnej latem nie zaobserwowano tendencji spadkowej, co sugeruje, że konsumenci-użytkownicy skłaniali się ku możliwości zakupów online ze względu na wygodę i bezpieczeństwo.</p>



<p>James Bridle w książce „New Dark Age” stawia krytyczną tezę, że technologia jest kluczowym czynnikiem kształtującym nierówność: może nieproporcjonalnie dystrybuować i skupiać siłę oraz wiedzę w wąskiej grupie, która nabywa prawo kontroli[przypis]J. Bridle <em>New Dark Age</em>, rozdział <em>Complexity</em>, Londyn: Verso, 2018, s. 120.[/przypis]. Bridle podkreśla, że problem leży u źródła: fundamentalnego przekonania, że technologie komputerowe poprzez ekstrakcję oraz syntezę informacji są w stanie rozwiązać wszystkie problemy za pomocą uniwersalnej formuły („to smell the one true solution”, znaleźć to jedno prawdziwe rozwiązanie, jak pisze)[przypis]Ibidem, s. 132.[/przypis]. Stawianie efektywności komputerowego procesowania informacji, dóbr i ludzi ponad wszelkimi innymi celami socjolog Deborah Cowen określiła mianem „tyranii techne” („the tyranny of the techne”)[przypis]Ibidem.[/przypis]. Podobnie jak w historii ojca i syna z „Dekalogu I” bezrefleksyjne korzystanie z technologii nawet w czasach kryzysu może mieć swoją cenę: czy jesteśmy świadomi kosztów, które będziemy musieli ponieść długofalowo?</p>



<p>Raport opublikowany przez „The Lancet”[przypis]S. Whitelaw (red.) „Applications of digital technology in COVID-19 pandemic planning and response”, <em>The Lancet</em>, https://www.thelancet.com/journals/landig/article/PIIS2589-7500(20)30142-4/fulltext (dostęp: 10 sierpnia 2020).[/przypis] szczegółowo analizuje technologie wykorzystane w walce z epidemią, prezentując spektrum możliwości innowacji jako środka nadzorowania koronawirusa. Cyfrowe termometry i kamery na podczerwień pozwalają z zachowaniem dystansu mierzyć temperaturę, której podwyższoną wartość uznaje się za jeden z objawów. Gromadzenie danych poprzez kontrolę ruchów migracyjnych społeczności umożliwia tworzenie modeli epidemiologicznych, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się COVID-19. Takie mapy migracyjne zastosowały władze Chin w celu znalezienia osób, które odwiedziły targ w Wuhan, uznawany za ognisko początkowe pandemii. Szwecja stworzyła platformę, aby służby medyczne mogły na bieżąco informować o obłożeniu jednostek szpitalnych i sprzętu ratunkowego. Innym przykładem jest zdecydowana reakcja Korei Południowej, która wdrożyła środki kontroli na szeroką skalę: technologia rozpoznawania twarzy, wykorzystywanie materiałów wideo z kamer monitoringu, danych bankowych, GPS z pojazdów i smartfonów – całość służyła do stworzenia szczegółowej i chronologicznej osi ruchów populacji. Śledzenie aktywności wirusa, czyli w istocie kontrolowanie potencjalnych środków transmisyjnych: nosicieli i zakażonych, pozwala wykryć ogniska zachorowań. To wszystko odbywa się za pomocą urządzenia, które posiada znaczna część globalnej populacji: smartfona. Dostarcza on danych o przemieszczaniu się jednostek, a także informacji, z kim miał kontakt nosiciel. Z takiego rozwiązania korzysta polska aplikacja ProteGO Safe. Na stronie znaleźć można informację, że prywatne dane nie są nigdzie przekazywane, są szyfrowane i przechowywane na urządzeniu przez 14 dni[przypis]https://www.gov.pl/web/protegosafe/pytania-i-odpowiedzi[/przypis]. Wszystkie te metody, niezależnie jak skuteczne w swoim zamyśle i stopniu zautomatyzowania, wymagają nadzoru, a jednostki stawiają w pozycji pasywnej podkategorii – nośników danych.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Foucault cytuje regulamin miasta objętego zarazą – analogie do współczesnej reakcji władzy i społeczeństwa są nader uderzające.</p></blockquote></figure></p>



<p>Kwestia problematycznego skupienia kontroli i nadzoru w rękach wąskiego grona, nieproporcjonalnego do inwigilowanej grupy, o której mowa była już wcześniej, została poruszona szerzej przez Michela Foucault, który w celu jej zobrazowania odniósł się do przykładu panoptykonu[przypis]Panoptykon to model więzienia, opracowanego i zaprojektowanego przez filozofa Jeremy’ego Benthama w 1787 roku; jest to więzienie na planie pierścienia z umieszczoną w środku wieżą strażniczą, która umożliwia stały nadzór więźniów, a jednocześnie niewidoczność strażników.[/przypis]. Co ciekawe, u Foucaulta przyczyną do przedyskutowania roli dyscypliny i nadzoru społeczeństwa jest epidemia dżumy w XVII wieku. Francuski filozof cytuje regulamin miasta objętego zarazą, a analogie do współczesnej reakcji władzy i społeczeństwa są nader uderzające: parcelacja miasta, aby ułatwić kontrolę ruchów społeczeństwa, zakaz opuszczania miasta i nakaz pozostania w domach, konieczność gromadzenia zapasów. „Każdy jest przytwierdzony do swego miejsca. Jeśli się rusza – ryzykuje życiem, chorobą albo karą. Inspekcja działa bez przerwy, […] aby szybciej wymusić posłuszeństwo ludu”[przypis]M. Foucault <em>Nadzorować i karać. Narodziny więzienia</em>, rozdział <em>Panoptyzm</em>, Warszawa: Aletheia 2020, s. 292.[/przypis]. Wprowadzenie modelu dyscyplinarnego argumentowane jest przesłanką dbałości o zdrowie społeczeństwa oraz przedstawiane jako jedyna możliwość zahamowania epidemii – utrata prywatności to tylko konieczna do zapłacenia cena. Strach przed potencjalnym zakażeniem stanowi element dyscyplinujący, a jako część narracji może działać na korzyść strony kontrolnej, administracyjnej. Władza ma kluczową rolę w organizacji nowej normalności, a będąc wszechobecną i wszechwiedzącą, dąży do stworzenia ostatecznej „specyfikacji” jednostki: co ją charakteryzuje, co się z nią dzieje i jakie są jej obowiązki. Foucault pisze wprost, że tak jak „trąd powoływał do życia rytuały wykluczenia […] dżuma powołała schematy dyscyplinarne. Wymaga bowiem wielorakiej separacji, indywidualizacji podziałów, sięgającej w głąb organizacji nadzoru i kontroli, intensyfikacji i filiacji władzy”[przypis]Ibidem, s. 295.[/przypis]. Polityczna narracja wykształcona wokół zarazy dżumy i zamętu, jaki wprowadziła, jest efektem wprowadzania władzy analitycznej: „Istniała wokół dżumy rozbudowana literacka fikcja święta: zawieszonych praw, zniesionych zakazów, gorączki mijającego czasu, łączących się bezwstydnie ciał, zrzucających maski ludzi, rezygnujących ze związanej ze swym statusem tożsamości i postaci […]”[przypis]Ibidem, s. 294.[/przypis]. Nie bez znaczenia jest fakt, że w strachu i izolacji łatwiej zarządzać populacją dotkniętą kryzysem, przypisywać jednostkom nowe role, odbierać, a także nadawać nowe prawa – wszystko przy pomocy aparatu dyscyplinującego, aby zrealizować marzenie polityczne o „nieskażonej wspólnocie” i „zdyscyplinowanym społeczeństwie”[przypis]Ibidem, s. 295.[/przypis]. Kontrola jawi się jako utopijny model rządzenia społeczeństwem przesiąkniętym hierarchią. Panoptyzm jest efektywnym ćwiczeniem w budowaniu nowego społeczeństwa, a w wysoce stechnologizowanej współczesności nie musi mieć już metafory architektonicznej, bo nadzór przybiera formę algorytmów, globalnych sieci internetowych i szeregu urządzeń z dostępem do internetu. Nieoceniona w kształtowaniu cyfrowego panoptykonu jest nasza codzienna aktywność online. Zaskakujące jest, gdy spojrzy się na opis panoptykonu właśnie z perspektywy Big Data[przypis]Termin określający duże zasoby zmiennych danych, przede wszystkim w kontekście technologii internetowych.[/przypis]: „To główny efekt Panoptykonu: wzbudzić w uwięzionym świadome i trwałe przeświadczenie o widzialności, które daje gwarancję automatycznego funkcjonowania władzy. […] by więźniowie podlegali władzy, której sami są nosicielami”[przypis]M. Foucault <em>Nadzorować i karać. Narodziny więzienia</em>, rozdział <em>Panoptyzm</em>, Warszawa: Aletheia 2020, s. 299.[/przypis]. Wystarczy, aby obserwowany był przekonany o możliwości nadzoru – czy tak faktycznie jest, to w istocie nieważne[przypis]James Bridle w <em>New Dark Age</em> (Londyn, Verso, 2020) pisze, że jednym z klinicznych objawów paranoi jest poczucie bycia obserwowanym – ale czy we współczesnym świecie nie będzie to uzasadnione przekonanie?[/przypis]. To stanowi o sednie schematu panoptycznego: jest efektywny, pozwala zarządzać szeroką grupą jednostek, wcześniej likwidując tłum na rzecz odseparowanych indywidualności, następnie przekształcając je w podmiot (źródło) informacji przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby osób sprawujących władzę. Tworzy nową „anatomię polityczną”[przypis]M. Foucalult, op. cit., s. 210.[/przypis] i społeczeństwo dyscyplinarne poprzez poczucie ciągłej, a jednak nieoczywistej obserwacji. Pytanie brzmi, czy uczestniczymy świadomie w tym rytuale nadzoru? Być może schemat panoptyczny wniknął w ciało społeczne na tyle głęboko, że jest niezauważalny i oczywisty, bo stał się, tak jak krytycznie przewidywał Foucault, jego „najogólniejszą funkcją”[przypis]Ibidem, s. 309.[/przypis]. Warto również zauważyć metaforę w wertykalizmie architektonicznej struktury panoptykonu, gdzie wieża ze strażnikami góruje nad celami umieszczonymi na planie pierścienia – podobnie jak wielowarstwowość struktur globalnych sieci internetowych, które rozciągają się od dna oceanów po satelity komunikacyjne. Panoptyczny aparat to rozpędzony mechanizm, który jest efektem indywidualnej aktywności generowania danych[przypis]Innym aspektem monitorowania danych jest koncepcja <em>Quantified Self</em> (również: lifelogging lub sousveillance), która skupia się na wykorzystywaniu urządzeń monitorujących do pomiaru różnych parametrów biometrycznych w celu samodoskonalenia, poprawy wydajności oraz kontroli zdrowia.[/przypis], a ceną za bezkrytyczne zaufanie technologii może być ciągła inwigilacja oraz utrata prywatności w imię zwiększenia bezpieczeństwa.</p>



<p>Gwałtowne konsekwencje koronawirusa ujawniły dogłębne, globalne, ponadpaństwowe zależności i pokazały, jak złożony jest „metabolizm” planety. Widmo zarazy dotknęło odległe od siebie społeczności, a strategia walki z pandemią, chociaż zbliżona, uzależniona była od lokalnych zasobów. Dotyczy to również matryc interpretacyjnych oraz metafor, które powstają w trakcie obecnego zagrożenia. Znaczenie informacji pełni kluczową funkcję w systemach geopolitycznych, jest również czynnikiem regulującym rynki finansowe. W kontekście kryzysu COVID-19 jej nadmiar może być przytłaczający i demotywujący. Subiektywne informacje, które są publikowane za pomocą mediów społecznościowych, prowadzą do zamętu informacyjnego i rozwoju zjawiska „post-prawdy”. Opinia ma większy nośnik emocjonalny niż naukowy fakt, co może zwiększać grono jej odbiorców, ale czy jest to w dłuższej perspektywie bezpieczne?[przypis]Rozdźwięk pomiędzy subiektywną opinią a faktem naukowym jest szerzej dyskutowany przez Michała Pawła Markowskiego, w kontekście populizmu w Polsce i Stanach Zjednoczonych, w książce <em>Wojny nowoczesnych plemion. Spór o rzeczywistość w epoce populizmu</em>, Kraków, Karakter, 2019.[/przypis]. Odpowiedzialność społeczna autora pojedynczego posta lub tweeta nie jest taka oczywista, a część treści rozpowszechniana jest przez boty lub fałszywe konta. James Bridle słusznie zauważa, że teorie spiskowe są istotnym punktem odniesienia, bo poszerzają dominujący dyskurs o poboczne idee i narracje. Co więcej, obrazują nie tyle stosunek społeczeństw do prawdy, co do władzy[przypis]J. Bridle <em>New Dark Age</em>, rozdział <em>Complexity</em>, s. 195.[/przypis]. Zrozumiała jest konieczność wytłumaczenia, jednostkowo i wspólnie, chaosu oraz identyfikacja źródeł zagrożenia – to może przynieść (chwilową) ulgę. Współczesne społeczeństwa doświadczają rzeczywistości fragmentarycznej i niestabilnej, muszą również co chwila mierzyć się z nowym zagrożeniem i niepewnością. Zygmunt Bauman określa to mianem „płynnego lęku” („liquid fear”)[przypis]Z. Bauman <em>Płynny lęk</em>, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2008.[/przypis], który towarzyszy społeczeństwom tzw. płynnej nowoczesności[przypis]Termin „płynna nowoczesność” (ang. liquid modernity) również pochodzi od Zygmunta Baumana i odnosi się do fragmentarycznej, niepewnej codzienności, w której jednostka jest nieprzerwanie konfrontowana z prędkością zmiany; również jako skutek rewolucji informacyjnej XX wieku.[/przypis]: niepewność ekonomiczna i polityczna, nietrwałość relacji społecznych czy dynamiczny udział środków masowego przekazu (w tym także mediów społecznościowych) jako narzędzia w kreowaniu alternatywnej rzeczywistości[przypis]Jednym z ostatnich przykładów są wypowiedzi na Twitterze ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, podważające legalność i wynik wyborów prezydenckich z 2020 roku, w których przegrał z Joe Bidenem. Przykrym finałem, świadczącym o sile informacji w dobie mediów społecznościowych, był szturm na Kapitol zwolenników Trumpa 6 stycznia 2021 r.[/przypis]. Od początku millenium globalną populację dotknęło kilka znaczących kryzysów: finansowy w 2008 roku, migracyjny w Europie w 2015 roku, a także szereg epidemii zdrowotnych[przypis]W celu przypomnienia w kolejności chronologicznej: SARS (2003), ptasia grypa (2005), świńska grypa (2009), MERS (2012), ebola (2014).[/przypis]. Ponadto nad młodszymi generacjami wisi widmo zapaści klimatycznej. Czy tak częste generowanie nowej normalności nie sugeruje więc, że funkcjonujemy w erze ciągłego stanu wyjątkowego?</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Giorgio Agamben charakteryzuje stan wojenny jako okoliczność kontrolowanego chaosu, który poprzez społeczną potrzebę bezpieczeństwa legitymizuje władzę.</p></blockquote></figure></p>



<p>Stan wyjątkowy, który wbrew swojej nazwie stał się permanentny, Giorgio Agamben charakteryzuje jako okoliczność kontrolowanego chaosu, który poprzez społeczną potrzebę bezpieczeństwa legitymizuje władzę[przypis]G. Agamben „Stan wyjątkowy”, Recykling Idei, 2008, tłum. Katarzyna Pękacka-Falkowska, https://recyklingidei.pl/agamben-stan-wyjatkowy (dostęp: 10 sierpnia 2020).[/przypis]. Twierdzi, że jest to najważniejszy element nowoczesnej polityki, który wyparł propagandę sukcesu na rzecz propagandy niepokoju. Rola prawa przestała polegać na regulowaniu funkcjonowania społeczeństw, a skupiła się przede wszystkimi na infiltracji – podobnie jak w modelu panoptycznym Michela Foucault strach jest elementem dyscyplinującym, a nowy schemat polityczny tak głęboko wsiąkł w ciało społeczne, że stał się niemal niewidoczny. Jeśli rola państwa ogranicza się wyłącznie do zapewnienia bezpieczeństwa, to istnienie ciała społecznego sprowadza się do jednego: przetrwania. Ignorowanie własnych potrzeb, także przez ograniczenie interakcji społecznych, jest szczególnie widoczne w kontekście pandemii. Agamben, podobnie jak Foucault w kontekście zarazy dżumy, w swojej analizie odwołuje się do oficjalnych rozporządzeń (zawierających zbiór zakazów i nakazów) włoskiego rządu z lutego 2020 roku dotyczących strategii zwalczania pandemii koronawirusa[przypis]G. Agamben „Stan wyjątkowy wywołany nieuzasadnioną sytuacją kryzysową”, tłum. Łukasz Moll, „Praktyka Teoretyczna” (esej oryginalnie opublikowany w „Il Manifesto”), (dostęp: 26 lutego 2020), https://www.praktykateoretyczna.pl/artykuly/stan-wyjatkowy-sytuacja-kryzysowa (dostęp: 12 stycznia 2021).[/przypis]. Mianem „niepomyślnych” określa technologie, które były schedą wojennych konfliktów. Trudno zignorować to ostrzeżenie w kontekście rozpowszechnionych metod inwigilacji jako czynnika prewencyjnego zarazy oraz gwaranta bezpieczeństwa. Czy argumentowanie nadzoru i kontroli, jak pyta Foucault, jako elementów przywracających stabilność i bezpieczeństwo jest uzasadnione? Agamben posuwa się jeszcze dalej w swoich wnioskach: wprost pisze, że „po tym, jak terroryzm wyczerpał się jako uzasadnienie dla wyjątkowych procedur, wynalezienie epidemii stanowi idealny pretekst do poszerzenia tych procedur ponad wszelkie ograniczenia”[przypis]Ibidem.[/przypis]. W przeciwieństwie do Foucault, który nadzór wiąże bezpośrednio z karą jako fizycznym uwięzieniem i pozbawieniem wolności (a czy nie tym jest również lockdown, którego doświadczyliśmy?), Agamben metody ograniczenia swobód obywatelskich wiąże z domyślnym sposobem zarządzania w państwie, które zapewniając bezpieczeństwo, legitymizuje swoje istnienie. Zauważa: „Ludzie są tak przyzwyczajeni do życia w warunkach odwiecznego kryzysu i wieloletniego stanu pogotowia, że nie zauważają, że ich życie zostało zredukowane do kondycji czysto biologicznej, co ma nie tylko wymiar społeczny i polityczny, ale i ludzki i uczuciowy. Społeczeństwo żyjące w odwiecznym stanie wyjątkowym nie może być społeczeństwem wolnym. Żyjemy w społeczeństwie, które poświęciło wolność dla tak zwanych względów bezpieczeństwa i skazało się na życie w nieprzemijającym stanie strachu i niepewności”[przypis]G. Agamben „Wyjaśnienia”, tłum. Łukasz Moll, „Praktyka teoretyczna”, https://www.praktykateoretyczna.pl/artykuly/giorgio-agamben-wyjasnienia/ (dostęp: 13 stycznia 2021).[/przypis]. Mechanizmy kontroli w dobie wysokiego rozwoju technologii są wszech- i jednocześnie nieobecne, ponieważ tak dogłębnie wtopiły się w tkankę społeczną i panujące systemy polityczne, stały się normą, tak jak wyrokował Foucault. Społeczeństwa nieświadomie żyją w erze ciągłej inwigilacji i nadzoru, a wolność oddały dobrowolnie w imię bezpieczeństwa i uleczenia. W dobie pandemii obietnica „uzdrowienia” jest podstawową i, wydawać by się mogło, pierwotną doktryną polityczną. Agamben ma rację, pisząc, że złożyliśmy ofiarę na „ołtarzu bezpieczeństwa” – tylko że może nie być to ofiara jednorazowa, a niepisany kontrakt na kolejne lata.</p>



<p>Narracje, które powstały w odpowiedzi na pandemiczny chaos, niczym „rozbudowana literacka fikcja święta” mogą mieć rozległe i poważne konsekwencje. Próba identyfikacji bohaterów, a także złoczyńców, może stać się czynnikiem kształtującym na nowo relacje społeczno-geopolityczne na gruncie lokalnym i międzynarodowym. Owe matryce interpretacyjne podchodzą do faktów wybiórczo, część z nich racjonalizując lub ignorując. Opinie osób publicznych na wysokich stanowiskach państwowych często dominują dyskurs, przykrywając argumenty naukowe. W wywiadzie udzielonym na koniec lipca 2020 roku[przypis]Wywiad przeprowadzony przez Jonathana Swana dla Axios/HBO nie jest dostępny w Polsce, fragmenty zostały opublikowane na https://www.youtube.com/watch?v=NmrEfQG6pIg.[/przypis] Donald Trump otwarcie sugeruje, że pandemia jest wynikiem celowego sabotażu ze strony Chin: „W ten czy inny sposób wysłały nam to Chiny i nigdy tego nie zapomnimy. Biliśmy Chiny w każdym punkcie. Biliśmy ich w handlu, robiliśmy postępy, jakich nikt dotąd nie robił. Przed pandemią oni mieli najgorszy rok od 67 lat”[przypis]S. Skarzyński „Ameryka poruszona wywiadem Trumpa o pandemii. Prezydent obwinia gubernatorów i manipuluje danymi”, „Gazeta Wyborcza”, 6 sierpnia 2020 (dostęp: 11 sierpnia 2020).[/przypis] (w dalszej części rozmowy Trump wycofuje się z tego zarzutu). W mediach społecznościowych pojawił się również fake news o domniemanym wpływie sieci 5G na rozprzestrzenianie się wirusa, natomiast badacze technologii internetowych są zgodni, że jest to zorganizowana internetowa kampania dezinformacyjna (wciąż nie udało się zidentyfikować jej źródła)[przypis]R. Gallagher „5G Virus Conspiracy Theory Fueled by Coordinated Effort”, <em>Bloomberg</em>, https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-04-09/covid-19-link-to-5g-technology-fueled-by-coordinated-effort (dostęp: 11 sierpnia 2020).[/przypis]. Język opisu pandemii przede wszystkim przyrównywał ją do wojny, jednocześnie legitymizując sposoby zarządzania kryzysem skupiające się wokół narzędzi nadzoru i kontroli. Wyjątkowa sytuacja wymaga nadzwyczajnych środków, które obiecują ochronę i bezpieczeństwo, a także zdejmują – co nie bez znaczenia – odpowiedzialność z jednostki i przenoszą ją na ciało administracyjne. W „Arkangel” matka w pewnym momencie decyduje się na tymczasowe wyłączenie implantu, a dziewczynka wydaje się być tym przytłoczona: czy teraz będzie musiała podejmować sama decyzje, konfrontować się z trudnymi sytuacjami, a matka zostawi ją bez opieki? Jest też ważny element, który pokazuje, jak trudno skonfrontować się z odzyskaną niezależnością i odpowiedzialnością, i być może ten element sprawia, że wygodnie i nieświadomie zgadzamy się na systemy, które nas kontrolują. A być może mamy pełne prawo jako przyznający władzę, aby rozsiąść się wygodnie w fotelu, bo jak zauważa Slavoj Žižek: „Jednak zagrożenie wirusową infekcją dało również silny impuls nowym formom lokalnej i globalnej solidarności i uwidoczniło potrzebę kontroli nad samą władzą. Ludzie mają rację, pociągając rządy do odpowiedzialności: macie władzę, teraz pokażcie, co potraficie! Wyzwanie, z którym mierzy się Europa, to udowodnić, że można dokonać tego co Chiny w znacznie bardziej transparentny i demokratyczny sposób”[przypis]S. Žižek, „Monitorować i karać? Tak, proszę!”, tłum. A. Januszkiewicz, „Praktyka Teoretyczna”, https://www.praktykateoretyczna.pl/artykuly/monitorowac-i-karac-tak-prosze/ (dostęp: 13 stycznia 2020).[/przypis]. Žižek, wchodząc w polemikę z Agambenem, sprzeciwia się sprowadzaniu rządowych ograniczeń wyłącznie do roli kontrolującej. Publiczny dyskurs podkreślał znaczenie kolektywnej mobilizacji w walce z wirusem, współpracy w mikro- i makroskali, a w mediach społecznościowych w odpowiedzi pojawiły się spontaniczne grupy społecznej pomocy, oferujące lokalne wsparcie (np. Niewidzialna Ręka). Stylistyka metafory wojny jest jednocześnie niebezpieczna w swoim podświadomym komunikacie: sugeruje ciągłe zagrożenie – podobnie jak Agamben określa permanentny stan wyjątkowy – mogące nadejść z dowolnej strony[przypis]W swoim eseju Stan wyjątkowy (2008) Agamben podaje przykłady prawoznawstwa, które celowo wykorzystują wprowadzenie stanu wyjątkowego jako elementu zarządzania ciałem społecznym – w angielskim prawie istnieje wyimaginowany stan wyjątkowy (ang. fancied emergency), zaś nazistowscy teoretycy prawa w celu umocnienia narodowosocjalistycznego państwa mówili o „intencjonalnym stanie wyjątkowym”.[/przypis], a także konieczność poniesienia ofiar w imię „wyższego dobra” jako koszt wkalkulowany w toczącą się batalię. Komunikowanie sytuacji pandemicznej jako konfliktu zbrojnego może stanowić pokusę dla rządów, aby pod pozorami zarządzania kryzysowego przeprowadzać również reformy poboczne – i tego w swoim eseju obawia się Žižek[przypis]S. Žižek, „Monitorować i karać? Tak, proszę!”, tłum. A. Januszkiewicz, „Praktyka teoretyczna”, https://www.praktykateoretyczna.pl/artykuly/monitorowac-i-karac-tak-prosze/ (dostęp: 13 stycznia 2020).[/przypis]. Donald Trump zadeklarował się jako „prezydent czasu wojny” („a war-time president”)[przypis]Miało to miejsce podczas briefingu prasowego w Białym Domu 18 marca 2020 roku.[/przypis]. Bill Gates wielokrotnie przestrzegał przed zagrożeniem globalnej pandemii, jednocześnie sugerując, że powinniśmy przygotować się do niej jak do konfliktu zbrojnego („armed conflict”)[przypis]B. Gates, „ The next great outbreak? We’re not ready”, <em>TED talk</em>, https://www.youtube.com/watch?v=6Af6b_wyiwI Vancouver 2015 (dostęp: 11 sierpnia 2020).[/przypis]. Ktokolwiek okaże się bardziej sprawny w tkaniu swojej opowieści i z sukcesem ją rozpropaguje, zdefiniuje nową normalność.</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-style-default"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="686" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Presidio-modelo2-1024x686.jpg" alt="Widok kubańskiego więzienia, gdzie po środku postawiono strażnicę która wygląd jak latarnia, otoczona jest owalną ścianą więzienia, w której zaprojektowano małe dobrze widoczne ze strażnicy cele" class="wp-image-1048" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Presidio-modelo2-1024x686.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Presidio-modelo2-300x201.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Presidio-modelo2-768x514.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Presidio-modelo2-1536x1028.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/06/Presidio-modelo2.jpg 1840w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Wnętrze jednego z budynków nieczynnego kubańskiego więzienia wykorzystującego ideę panoptykonu w Presidio Modelo, Isla de la Juventud. Fot. Friman / Wikipedia / domena publiczna</figcaption></figure>



<p>Pandemia COVID-19 zaktualizowała zależności pomiędzy społeczeństwem a jego władzą administracyjną w kontekście wykorzystania współczesnych technologii internetowych jako narzędzia legislacyjnego oraz medium zapewniającego bezpieczeństwo w dobie kryzysu. Nowa anatomia polityczna oraz „rytuał nadzoru” określają jednostkę przez pryzmat zagrożenia: dla innych, dla siebie, dla efektywności władzy, przy wykorzystaniu metod inwigilacji. Obecne techniki kontroli i nadzoru, o których mowa była wcześniej, legitymizują działania rządowe, nie tylko w dobie kryzysu, bo wzmacniają rolę państwa w zapewnieniu ochrony. Postrzeganie komputerowego procedowania informacji jako ostatecznej instancji prowadzi do skoncentrowania siły, wiedzy i kontroli w wąskiej grupie, która jest nieproporcjonalna w stosunku do liczby obserwowanych, jak zauważa James Bridle. Model panoptyczny jest przykładem doskonałym w swojej prostocie: realizuje koncepcję społeczeństwa zdyscyplinowanego przy wykorzystaniu strachu jako podstawowego czynnika organizującego i zarządzającego, jednocześnie wzmacniając dysproporcję pomiędzy „kontrolującymi” a „kontrolowanymi”. Foucault, bazując na regulaminie funkcjonowania podczas XVII-wiecznej epidemii dżumy, podkreśla znaczenie strachu jako elementu dyscyplinującego, a ciągły (nawet domniemany) nadzór wiąże bezpośrednio z karą, rozumianą jako fizyczne uwięzienie. Jednak w pandemii koronawirusa ciała administracyjne obiecują coś innego: że kontrola doprowadzi do uleczenia. Nie można jednoznacznie wykluczać mechanizmów kontroli, tak jak robi to Agamben, bo taka jest w istocie rola jednostek władzy, jednak problematyczne jest włączanie inwigilacji jako stałego elementu systemów administracyjnych. Nadzorować i leczyć, podstawowa doktryna polityczna w dobie kryzysu pandemicznego, kształtuje nowy ład społeczny i umacnia stan wyjątkowy jako stan ciągły. Ów model legislacyjny, opierający się na zarządzaniu kontrolowanym kryzysem, jest również uzależniony od współczesnych metod inwigilacji oraz internetowych sieci, w zamian obiecując bezpieczeństwo i uzdrowienie. Pandemia pokazała, jak istotnym elementem życia społecznego i politycznego jest poczucie ochrony i jaki może mieć wpływ na kształtowanie relacji między ciałem społecznym a władzą. Najpewniej przed nami długi i wielowymiarowy kryzys: gospodarczy, edukacyjny i społeczny, należy zatem wyciągnąć ważny wniosek: technologia nas nie uratuje, a może jedynie przyczynić się do pogłębienia różnic społecznych i ekonomicznych. Utrata prywatności, prawa do ochrony własnych danych, a także swobód obywatelskich – ofiara, którą złożyliśmy na ołtarzu bezpieczeństwa w chwili kryzysu i strachu, może mieć długofalowe skutki, bo trudno będzie odzyskać podmiotowość i autonomię wobec współczesnych technologii, które dogłębnie przenikają naszą rzeczywistość.</p>



<p class="meta-tytul mt-5">Bibliografia</p><div class="meta-biblio"><strong>Agamben Giorgio</strong>, Stan wyjątkowy, „Recykling Idei”, tłum. Katarzyna Pękacka‑Falkowska, 31 grudnia 2008, https://recyklingidei.pl/agamben-stan-wyjatkowy (dostęp: 13 stycznia 2021).</p>



<p><strong>Agamben Giorgio</strong>, <em>Stan wyjątkowy wywołany nieuzasadnioną sytuacją kryzysową</em>, „Praktyka Teoretyczna”, tłum. Łukasz Moll, 26 lutego 2020, https://www.praktykateoretyczna.pl/artykuly/stan-wyjatkowy-sytuacja-kryzysowa/ (dostęp: 12 stycznia 2021).</p>



<p><strong>Agamben Giorgio</strong>, <em>Wyjaśnienia</em>, „Praktyka Teoretyczna”, tłum. Łukasz Moll, https://www.praktykateoretyczna.pl/artykuly/giorgio-agamben-wyjasnienia/ (dostęp: 13 stycznia 2021).</p>



<p><strong>Bauman Zygmunt</strong>, <em>Płynny lęk</em>, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2008.</p>



<p><strong>Bratton Benjamin</strong>, <em>The Stack: On Software and Sovereignty</em>, Cambridge, MIT Press, 2016.</p>



<p><strong>Bridle James</strong>, <em>New Dark Age</em>, Londyn, Verso, 2018.</p>



<p><strong>Fedoruk Aleksander</strong>, <em>E-commerce zje handel? Przetrwają ci, którzy najlepiej się adoptują</em>, „Forbes”, 10 czerwca 2020, https://www.forbes.pl/handel/wplyw-koronawirusa-i-kryzysu-na-polski-handel-i-e-commerce-mateusz-lukianiuk/cg8jf38 (dostęp: 10 sierpnia 2020).</p>



<p><strong>Foster Jodie</strong>, <em>Arkangel (Black Mirror)</em>, Londyn, House of Tomorrow, 2017.</p>



<p><strong>Foucault Michel</strong>, <em>Nadzorować i karać. Narodziny więzienia</em>, Warszawa, Aletheia, 2020.</p>



<p><strong>Gallagher Ryan</strong>, <em>5G Virus Conspiracy Theory Fueled by Coordinated Effort</em>, „Bloomberg”, 9 kwietnia 2020, https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-04-09/covid-19-link-to-5g-technology-fueled-by-coordinated-effort (dostęp: 11 sierpnia 2020).</p>



<p><strong>Simon Matt</strong>, <em>Why Life During a Pandemic Feels So Surreal</em>, „Wired”, 31 marca 2020, https://www.wired.com/story/why-life-during-a-pandemic-feels-so-surreal/ (dostęp: 7 sierpnia 2020).</p>



<p><strong>Skarzyński Stanisław</strong>, <em>Ameryka poruszona wywiadem Trumpa o pandemii. Prezydent obwinia gubernatorów i manipuluje danymi</em>, „Gazeta Wyborcza”, 6 sierpnia 2020, https://wyborcza.pl/7,75399,26187979,umieraja-to-prawda-jest-jak-jest-ameryka-poruszona-wywiadem.html?disableRedirects=true (dostęp: 11 sierpnia 2020).</p>



<p><strong>Toplin Jamie</strong>, <em>June e-commerce growth was the highest of the pandemic so far</em>, „Business Insider”, 16 czerwca 2020, https://www.businessinsider.com/pandemic-ecommerce-habits-setting-in-2020-7?IR=T (dostęp: 7 sierpnia 2020).</p>



<p><strong>Žižek Slavoj</strong>, <em>Monitorować i karać? Tak, proszę!</em>, „Praktyka Teoretyczna”, tłum. A. Januszkiewicz, 16 marca 2020, https://www.praktykateoretyczna.pl/artykuly/monitorowac-i-karac-tak-prosze/ (dostęp: 13 stycznia 2021).</p>



<p><strong>Whitelaw Sera</strong>, (red.) <em>Applications of digital technology in COVID-19 pandemic planning and response</em>, „The Lancet”, 29 czerwca 2020, https://www.thelancet.com/journals/landig/article/PIIS2589-7500(20)30142-4/fulltext (dostęp: 10 sierpnia 2020). </p>



<p><strong>Xiao Yan, Fan Ziyang</strong>, <em>10 technology trends to watch in the COVID-19 pandemic</em>, „World Economic Forum”, 27 kwietnia 2020, https://www.weforum.org/agenda/2020/04/10-technology-trends-coronavirus-covid19-pandemic-robotics-telehealth/ (dostęp: 7 sierpnia 2020).</div>



<p class="meta-tytul mt-5">Abstract:</p>



<p><strong>Discipline and Cure. On the Technological Cultures of the Pandemic Societies</strong></p>



<p>Evaluating the COVID-19 pandemic in the context of modern technological cultures, this paper investigates online networks and surveillance tools applied by governing bodies to administrate and to control the new normal. The impact of the planetary-scale computation, that has already altered contemporary social behaviours and reshaped geopolitical conditioning, on individuals and their coping mechanism during the coronavirus outbreak is also discussed. The embodied physics of panopticon, within the understanding of Michel Foucault’s “Discipline and Punish”, serve as an example of online surveillance mechanisms and the hierarchical structure of societies and authorities, which contributes to a paranoidal sense of constant and omnipresent observation. Referring to the notion of “permanent state of crisis”, proposed by Giorgio Agamben, the author critically weighs in the question of data privacy and surveillance versus providing a sense of safety through legal measures.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kalejdoskopkultury.pl/nadzorowac-i-leczyc/">Nadzorować i leczyć. Kultura technologiczna w dobie pandemii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
