<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Słowo kluczowe &quot;internet&quot; | Kalejdoskop Kultury</title>
	<atom:link href="https://kalejdoskopkultury.pl/slowo-kluczowe/internet/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kalejdoskopkultury.pl/slowo-kluczowe/internet/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 May 2022 08:44:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.0.3</generator>
	<item>
		<title>Zbiorowa nie-pamięć</title>
		<link>https://kalejdoskopkultury.pl/zbiorowa-nie-pamiec/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kevin Kołeczek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2022 20:55:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[audiowizualność]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Havelocka]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[matuszewski]]></category>
		<category><![CDATA[netflix]]></category>
		<category><![CDATA[nolan]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskopkultury.pl/?p=2867</guid>

					<description><![CDATA[<p>Większość materiałów udostępnianych w internecie to audiowizualny odpad, który odpowiednio przetworzony może mieć pewną wartość. Czy istnieje metoda na zebranie roztrzaskanej pamięci zbiorowości? </p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/zbiorowa-nie-pamiec/">Zbiorowa nie-pamięć</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span class="meta-lead lead">Podobnie jak analizowane w pracach Erica Havelocka homeryckie eposy stanowiły dla starożytnych Greków podlegającą nieustannym przetworzeniom żywą encyklopedię, tak całokształt internetowej sfery audiowizualnej staje się współcześnie czymś w rodzaju zbiorowej pamięci. Ale czy internetowy tygiel obrazów rzeczywiście buduje trwałe wspomnienia?</span></p>



<p>Pod koniec XIX wieku pionier kinematografii Bolesław Matuszewski przedstawił w pracy „Nowe źródło historii”pomysł stworzenia filmowego repozytorium, które gromadziłoby materiały dokumentujące ważne historyczne wydarzenia, obyczaje społeczeństwa oraz dokonania ówczesnej nauki. Choć idei tej nie udało się wtedy zrealizować (głównie z czysto praktycznych powodów), wybrzmiewała ona przez lata w światowej myśli filmowej, stanowiąc inspirację dla pokoleń osób zajmujących się kinem. Jest ona aktualna zwłaszcza dziś, kiedy w niespotykanej dotąd skali człowiek dokumentuje swoje codzienne życie.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Czy możliwa jest inna droga, niż wymuszone unisono w imię nieludzkiej analizy danych przez algorytmy? To zadanie dla artystów przyszłości, którzy nie staną się częścią audiowizualnego strumienia pamięci, ale nadadzą mu formę, kierunek i trwałość.</p></blockquote></figure></p>



<p>Film jest medium wszechobecnym, niepostrzeżenie przenikającym wszystkie sfery kultury. W większości światowych metropolii nie sposób przemieszczać się, nie zostawiając filmowego śladu obecności na którejś z przemysłowych kamer. Ponadto większość z nas na co dzień uwiecznia chwile codziennego życia za pomocą ogólnie dostępnej technologii. Nie tyle już rozmawiamy o filmach, ale za pomocą platform, takich jak YouTube czy Facebook, rozmawiamy filmem, myślimy nim i odczuwamy. Co więcej, zjawiska takie jak internetowe gify, memy czy „filmiki” tylko na pozór wydają się błahe. Wypełniając medialną przestrzeń, w której funkcjonujemy i z pomocą której funkcjonujemy, są one w pewnym sensie realizacją ideału wymarzonego przez Matuszewskiego na przełomie wieków. Różnica tkwi w tym, że pionier filmoznawstwa, podobnie jak wielu ówczesnych myślicieli, wpisywał kino w kontekst narodowy oraz <em>stricte</em> naukowy. Kinematograf wykroczył natomiast poza te kategorie, stając się czymś oddolnym i osobistym.</p>



<p>Podobnie jak analizowane w pracach Erica Havelocka homeryckie eposy stanowiły dla starożytnych Greków podlegającą nieustannym przetworzeniom żywą encyklopedię, tak całokształt internetowej sfery audiowizualnej staje się współcześnie czymś w rodzaju zbiorowej pamięci. Kiedy napotykamy na problem, w naturalnym odruchu sięgamy po telefon z dostępem do internetu w nadziei, że tam znajdziemy odpowiedź na trapiące nas pytania. W wielu przypadkach spotykamy w sieci wpisy ludzi, którzy byli lub są w podobnej sytuacji. Radzimy się i sugerujemy albo też poddajemy treści krytyce, doprowadzając do ich aktualizacji. Wydaje się, że prowadzi to do powstania jakiejś formy wspólnotowej pamięci. Czy internetowy tygiel obrazów rzeczywiście buduje trwałe wspomnienia?</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img width="1024" height="683" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2022/02/transformation-ge33b7fc35_1920-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-2881" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2022/02/transformation-ge33b7fc35_1920-1024x683.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2022/02/transformation-ge33b7fc35_1920-300x200.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2022/02/transformation-ge33b7fc35_1920-768x512.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2022/02/transformation-ge33b7fc35_1920-1536x1024.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2022/02/transformation-ge33b7fc35_1920.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Fot. Geralt / Pixabay.com</figcaption></figure>



<p>Archiwum opisane przez Matuszewskiego, analogicznie do starogreckich eposów, było w swoim charakterze konserwatywne, stabilizowane i filtrowane przez obowiązującą ówcześnie „politykę historyczną”, która decydowała o tym, co miało zostać zachowane jako użyteczne, a co za tym idzie – zapamiętane. Dzięki temu wielość gromadzonych w nim danych miała szansę stworzyć ocenzurowany, ale logiczny układ. Zbiorowa jaźń internetu (jeśli można tu w ogóle mówić o jednej jaźni) nie zważa ani na utylitaryzm, ani tym bardziej na polityczną poprawność.</p>



<p>Wybrzmiewająca w przestrzeni internetu wielość głosów w swoim bogactwie i różnorodności staje się kakofonią. Z masy ścierających się faktów, opinii i mitów wydaje się nie powstawać żadna syntetyczna myśl lub też rezultat tego procesu okazuje się zupełnie przypadkowy. W ten sposób z nazbyt sztywnej idei zinstytucjonalizowanego filmowego archiwum Matuszewskiego przechodzimy do encyklopedii tak żywej i tak często aktualizowanej, że aż zyskującej rys amorficzny.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Uzewnętrzniając w&nbsp;internecie wspomnienia przestajemy rozróżniać prawdę od&nbsp;fałszu, to&nbsp;co nasze, od&nbsp;tego, co pozostawione przez&nbsp;kogoś innego. Być może w&nbsp;tym szaleństwie jest jednak metoda, a&nbsp;lawina doświadczeń tworzy co prawda skomplikowany i&nbsp;rozgałęziony, ale&nbsp;jednak scalony układ.</p></blockquote></figure></p>



<p>Współcześnie coraz częściej utożsamiamy się z protagonistą klasycznego filmu Christophera Nolana „Memento”(2000), człowiekiem starającym się uzupełnić luki w szybko zanikającej pamięci poprzez sporządzanie fotografii opatrzonych notatkami i tatuowanie ważniejszych wniosków na własnym ciele. Bohater w pewnym momencie gubi się w chaosie ciągle przepisywanych myśli, które zaczynają się wzajemnie wykluczać. Uzewnętrzniając w internecie wspomnienia, podobnie przestajemy rozróżniać prawdę od fałszu, to co nasze, od tego, co pozostawione przez kogoś innego. Być może w tym szaleństwie jest jednak metoda, a lawina doświadczeń współczesnego człowieka tworzy co prawda skomplikowany i rozgałęziony, ale ostatecznie scalony układ.</p>



<p>Z pewnością należałoby dokładniej przyjrzeć się sposobowi, w jaki największe internetowe portale radzą sobie z tym nadmiarem danych. Jeśli pozbywanie się przez pracowników korporacji oraz sztuczną inteligencję spamu, prób oszustw, materiałów pornograficznych i innych niebezpiecznych lub niepożądanych treści wydaje się koniecznością, to wykorzystywanie do komercyjnych celów informacji, którymi miliony użytkowników dzielą się na swoich profilach, jest już zupełnie nieetyczne. Można oczywiście bronić się, twierdząc, że każdy użytkownik dobrowolnie udostępnia do wglądu własną prywatność, ale czy uprawnia to do handlowania nią?</p>



<p>Pozostawmy jednak moralną stronę problemu do rozważenia, a zamiast tego zwróćmy uwagę na zbiorowy wysiłek konieczny do tak skrupulatnego dzielenia się wiedzą i własnym życiem. Bez względu na to, czy jest to rezultat galopującego egocentryzmu, nie sposób nie docenić stojącego za tym fenomenem ducha wolnej kreatywności. Nie ma co oczywiście popadać w samozachwyt, bo większość materiałów udostępnianych w internecie to audiowizualny odpad. Żyjąc w erze recyklingu, mamy jednak świadomość, że śmieci odpowiednio przetworzone mogą mieć wartość.</p>



<p>Czy istnieje zatem metoda na zebranie roztrzaskanej i zagmatwanej pamięci zbiorowości? Czy możliwe jest odnalezienie innej drogi niż wymuszone unisono w imię odgórnie przyjętej wizji historii z jednej strony, a nieludzkiej analizy danych przez algorytmy z drugiej? To zadanie należy do artystów przyszłości, którzy nie tyle staną się częścią tego audiowizualnego strumienia pamięci, ale będą się w stanie z niego wynurzyć, nadać mu formę, kierunek, równowagę i przede wszystkim trwałość. Dopóki nie powstaną ramy właściwe dla obrazu zbiorowego ducha współczesności, dopóty będzie on krążył po wciąż tych samych torach w stanie zapomnienia.</p>



<p>W czasach, kiedy każdy jest na swój sposób twórcą, szukanie nowych środków wyrazu czy nieporuszanych dotąd tematów staje się zadaniem karkołomnym i mało produktywnym. Zamiast tego warto zająć się tym, co do tej pory wydawało się mało atrakcyjne, a co obecnie staje się wręcz koniecznością. Sztuka popularna potrzebuje osób potrafiących wsłuchać się w Innego i nie obawiających zapuszczać się w labirynt internetu – przetwórców, archiwistów, montażystów, fundatorów i organizatorów. Tylko im może powieść się zbudowanie instytucjonalnych ram, będących w stanie pomieścić niepohamowany żywioł powszechnej sztuki, która obecnie skazana jest na korporacyjne rządy, polityczną poprawność, przypadek i nie-pamięć.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/zbiorowa-nie-pamiec/">Zbiorowa nie-pamięć</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sztuka etykiety</title>
		<link>https://kalejdoskopkultury.pl/sztuka-etykiety/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Najder]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Dec 2021 21:10:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[flejm]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najder]]></category>
		<category><![CDATA[online first]]></category>
		<category><![CDATA[sieć]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskopkultury.pl/?p=1816</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pamiętam bicie drewnianym piórnikiem w dłoń, dźganie wskaźnikiem od map w żebra, targanie za uszy. Działo się to nie w zaborze pruskim półtora wieku temu, ale w łódzkiej podstawówce w schyłkowym PRL-u. </p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/sztuka-etykiety/">Sztuka etykiety</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span class="meta-lead lead"> Pamiętam bicie drewnianym piórnikiem w kruchą, wyciągniętą dłoń trzecioklasisty, bolesne dźganie wskaźnikiem od map w żebra i brzuch, targanie za uszy, podnoszenie za te małe włoski na karku, walenie dziennikiem po głowie czy spektakle poniżenia. Działo się to wszystko nie w zaborze pruskim półtora wieku temu czy też amerykańskim filmie pokroju „Uśpionych”, ale w łódzkiej podstawówce w schyłkowym PRL-u. </span></p>



<p>Media społecznościowe to na pozór kakofonia opinii i świadectw, przelewająca się od rana do wieczora struga zbiorowej świadomości – wezbrana, bulgocząca – niemilknący zgiełk emocjonalnych, odruchowych reakcji na emocjonalne, odruchowe reakcje na emocjonalne, odruchowe reakcje, i tak w nieskończoność. Wystarczy jednak spędzić wewnątrz Twittera czy Facebooka dość czasu, by zorientować się, że w tym chaosie są pewne stałe – solidne kolumny z kamienia obmywane przez szeroki, wściekły nurt aktualizacji statusów, apokaliptycznych nagłówków, fejków wyglądających jak newsy i newsów okazujących się fejkami. Na przykład doroczne flejmy.</p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/najder_maly-e1638832007995-235x300.jpg" alt="" class="wp-image-1834"/><figcaption>Łukasz Najder.<br>Fot. Archiwum autora</figcaption></figure>



<p>Flejmy te to intensywne wydarzenia zbiorowe o charakterze retoryczno-moralizatorskim mające za temat i punkt wyjścia rocznicę jakiegoś narodowego doświadczenia bądź skorelowaną z porą roku kwestię bieżącą, aczkolwiek powtarzalną. U końca lipca zatem wybucha spór o Powstanie Warszawskie, z kolei wraz z dżdżystym początkiem listopada o Marsz Niepodległości. Grudzień jest miesiącem smogu, etycznych wątpliwości co do zakupu ryb żywych i starcia właścicieli udomowionych czworonogów z użytkownikami fajerwerków. W styczniu toczy się wojna o WOŚP, w maju – wokół raportu o stanie czytelnictwa w Polsce, latem rusza ofensywa antyparawaniarzy, przez cały rok natomiast kłócimy się o szczepionki i nazbyt głośne dzieci w przestrzeni wspólnej.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Nie jest łatwo wskazać, w którym dokładnie miesiącu wybije tęsknota za bezpowrotnie przepadłą, niewinną i szlachetną przeszłością, ale w ciemno można obstawić, że wybije na pewno.</p></blockquote></figure></p>



<p>Drugi taki przypadek stanowią erupcje nostalgii. Nie jest łatwo wskazać, w którym dokładnie miesiącu wybije tęsknota za bezpowrotnie przepadłą, niewinną i szlachetną przeszłością, ale w ciemno można obstawić, że wybije na pewno. Zawsze wybija. Pretekstem jest zazwyczaj któraś z tych dystrybuowanych niczym łańcuszek opowieści o „nas, urodzonych w latach 60., 70., 80.”, szczęśliwcach, co zaznali wspaniałego dzieciństwa, wspaniałego, bo pozbawionego kurateli nadopiekuńczych rodziców i zbiegłego w świecie wciąż na swój sposób dzikim, nieprzewidywalnym, bogatym w autentyczne wyzwania. Na ów zew odpowiadają tysiące osób, które czym prędzej dzielą się swoim żalem z powodu utraconego dostępu do kraju lat podwórkowych. Większość z nich pomstuje zarazem na teraźniejszość – czas niegodny, bo oczyszczony z ryzyka i niebezpieczeństwa, a wypełniony funkcjonalnymi urządzeniami, takimi jak telefon komórkowy zapewniający kontakt z potomkiem bądź kask rowerowy, które czynią ze szczenięctwa grę przewidywalną i z włączonym na stałe poziomem <em>easy</em>.</p>



<p>Jednym z wariantów tej narracji, który ostatnio znowu robi niemałą furorę w uniwersum polskiego Facebooka i Twittera, jest coś na kształt topornego mema, na który składa się zdjęcie szkolne z okresu PRL-u – klasyczny układ: cztery rzędy dzieci w niebieskawych uniformach plus natapirowana wychowawczyni – i odezwa wykorzystująca, najpewniej bezwiednie, rytmy mickiewiczowskiej „Ody do młodości”: „Bez 500+, bez 300+, z kromką chleba ze smalcem, albo i bez, bez gadżetów, z tornistrami z tektury, z wakacjami na podwórku pod domem, bez pretensji i żądań do całego świata, z szacunkiem dla starszych, rodziców i nauczycieli”. Oczywiście to kolejna okazja dla internetowej braci po trzydziestce, by oddać się rytualnym zaśpiewom i wskrzesić, choćby i na chwilę, tamtą idyllę – zapach prawdziwej kredy, bagienną woń gąbki do ścierania tablicy, świetlicę przesyconą aurą obiadu, smak własnej krwi, gdy ostrze agrafki, którą mocowano tarczę do kieszonki nonajronowego fartuszka, uraziło w małoletni, wrażliwy opuszek.</p>



<p>Tyle że mamy tu zazwyczaj do czynienia z czymś więcej aniżeli tylko pokoleniowym seansem mediumicznym – z czymś z pewnością nie tak niewinnym, jak można by pochopnie i po dość pobieżnej obserwacji sądzić. W samej nostalgii nie ma niczego złego, ale w nostalgii, która z jednej strony wypacza przeszłość, na tejże miejsce podstawiając fałszywy, ckliwy obrazek, a z drugiej służy jako zestaw narzędzi do krytykowania ludzi żyjących obecnie podług innych zupełnie wzorów, już z całą pewnością tak. Rozumiem potrzebę przebywania w grupie i wiary w to, że nasza płynna, wirująca, zmienna rzeczywistość ma jednak ostatecznie jakiś solidny fundament, a my wciąż możemy poobcować z czymś zacnym i czystym na przekór dominującej tandecie, komercji i wulgarności. Ale najlepiej, gdyby to wszystko odbywało się nie kosztem prawdy i nie za sprawą fałszywej idealizacji.</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Rozumiem potrzebę wiary w to, że nasza płynna rzeczywistość ma ostatecznie jakiś solidny fundament, a my wciąż możemy poobcować z czymś zacnym i czystym.</p></blockquote></figure></p>



<p>Zastanawiam się więc, czy nostalgicy wzdychający za „kochaną starą budą” nie pamiętają, a może po prostu usilnie pamiętać nie chcą, że szkoła przed 1989 rokiem – oraz jeszcze gdzieniegdzie w najntisach – to również kary cielesne wymierzane uczniom, uczniów tych publiczne ośmieszanie, jak i naprawdę wielu nauczycieli-tyranów, na sam widok których przewracało się w żołądku i sercu. Nigdy bym nie powiedział o sobie i swoich kolegach i koleżankach z tamtej dekady, że edukację odbieraliśmy w mrocznym, wyziębionym zamczysku pod okiem urodzonych sadystów i pasjonatów dyscypliny rodem z wojska, ale przecież nie była to również Akademia Pana Kleksa.</p>



<p>Pamiętam bicie drewnianym piórnikiem w kruchą, wyciągniętą dłoń trzecioklasisty, bolesne dźganie wskaźnikiem od map w żebra i brzuch, targanie za uszy, podnoszenie za te małe włoski na karku, walenie dziennikiem po głowie czy spektakle poniżenia – już to w rodzaju piętnowania „gaduł” wielkim, czerwonym jęzorem z kartonu zawieszanym na szyi, już to przy tablicy, na oczach całej klasy, gdy nauczyciel za nieprzygotowanie bądź nieudzielenie poprawnej odpowiedzi karał nie tylko dwóją, ale i ciągiem obelg, szyderstw, wyrazów obrzydzenia. Działo się to wszystko nie w zaborze pruskim półtora wieku temu czy amerykańskim filmie pokroju „Uśpionych”, ale w łódzkiej podstawówce w schyłkowym PRL-u.</p>



<p>O ile więc gloryfikacja tamtych czasów może być naturalną reakcją obronną organizmu, któremu przyszło zmagać się z ograniczeniami wieku średniego, i hołubieniem ideału żywota skromnego i antyhedonistycznego, o tyle już bezrefleksyjna aprobata dla dawnych metod wychowawczych, belfrów-autorytetów i zarządzania „młodym” za pomocą rygoru i strachu powiela obraz ucznia, a więc dziecka, jako osoby, wobec której nie trzeba honorować nietykalności cielesnej. Jest to wizja szkodliwa i krzywdząca – pomysł na społeczeństwo dość barbarzyńskie, w którym nauczyciel, ksiądz, sąsiad, trener czy „ktoś starszy” otrzymuje pozwolenie na przemoc wobec słabszego. Rzecz jasna czymś karygodnym jest odwrotność tej sytuacji, czyli agresja wobec ciała pedagogicznego i lekcje jako pokazy cyrkowe mające na celu wybicie uczniów z cynicznej blazy. Potrzebna jest nam zatem szkoła wyzbyta sankcji wziętych żywcem wprost z katalogu minitortur i pokazów upokorzeń, ale też niewymagająca od kadry nauczycielskiej ciągłego wkupywania się w łaski podopiecznych machinalnym luzem, nielimitowaną zgodą na korzystanie z elektronicznych gadżetów, pokornym znoszeniem młodzieńczych wybryków i złośliwości. Mile widziane byłoby też umieszczenie na pojemnikach z nostalgią etykiet ostrzegawczych, które by informowały, że przedawkowanie grozi zaburzeniem w ocenie tego, co – najczęściej słusznie – nieodwracalnie minęło.<br><br></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/sztuka-etykiety/">Sztuka etykiety</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Trzecie miejsce” w internecie albo jak być GLAM</title>
		<link>https://kalejdoskopkultury.pl/trzecie-miejsce-i-glam/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marta Malina Moraczewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Dec 2021 21:04:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły naukowe]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[moraczewska]]></category>
		<category><![CDATA[online first]]></category>
		<category><![CDATA[OpenGLAM]]></category>
		<category><![CDATA[otwarta kultura]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja w muzeach]]></category>
		<category><![CDATA[trzecie miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[Wikipedia]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca online]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskopkultury.pl/?p=2267</guid>

					<description><![CDATA[<p>Znachorki cyfrowej wiedzy działają na styku sztuki, nauki i technologii, muzea otwierają zasoby w sieci, a kustoszami wiedzy stają się uczestniczki i uczestnicy edytonów. Pozytywy tego modelu dostrzegają kolejne zespoły badaczy.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/trzecie-miejsce-i-glam/">„Trzecie miejsce” w internecie albo jak być GLAM</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span class="meta-lead lead">Mniej lub bardziej formalne grupy wytwórców i popularyzatorów wiedzy rozbudowują jej społeczny obieg w sieci, działając na styku sztuki, nauki i technologii. Muzea na potęgę otwierają swoje zasoby w sieci, a kustoszami wiedzy powszechnej stają się uczestniczki i uczestnicy edytonów. Pozytywy tego modelu pracy dostrzegają kolejne zespoły badaczy, które tworzą własne projekty, takie jak „Wikipedia dla klimatu” czy „WikiPlaton”. Ale kiedy naprawdę jest się GLAM?</span></p>



<p>Wiosną 2021 roku niemal jednocześnie pojawiły się w sieci dwa newsy. Pierwszy z nich zapowiadał premierę nowej odsłony portalu Wirtualne Muzea Małopolski, prowadzonego przez Małopolski Instytut Kultury w Krakowie i zawierającego dwa i pół tysiąca obiektów z kilkudziesięciu muzeów z regionu[przypis]K. Kołodziejska, M. Sowiński, <em>Muzeum różnych rzeczy</em>, „Tygodnik Powszechny”, <a href="https://www.tygodnikpowszechny.pl/muzeum-roznych-rzeczy-166924">https://www.tygodnikpowszechny.pl/muzeum-roznych-rzeczy-166924</a> (dostęp: 26 sierpnia 2021).[/przypis]. Drugi informował, że do internetu trafiło blisko pół miliona dzieł sztuki z kolekcji Musée du Louvre[[przypis] N. McGreevy, <em>You Can Now Explore the Louvre’s Entire Collection Online,</em> „Smithsonian Magazine”, https://www.smithsonianmag.com/smart-news/louvre-puts-entire-collection-online-redoubles-efforts-track-looted-art-180977367/ &nbsp;(dostęp: 26 sierpnia 2021).[/przypis]. Na skutek zbiegu historycznych okoliczności we wspomnianych kolekcjach cyfrowych możemy obejrzeć oryginał i kopię tego samego obiektu: posągu Wenus z Milo, którego oryginał znajduje się w Luwrze, a kopia – odlew gipsowy – w kolekcji Muzeum ASP w Krakowie, skąd trafiła do serwisu WMM.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-pullquote is-style-default"><blockquote><p>Instytucje kultury muszą funkcjonować w&nbsp;dzisiejszej skomercjalizowanej sieci, „promować” swoją działalność i&nbsp;dbać o&nbsp;widoczność w&nbsp;internecie poprzez różne – często powierzchowne – formy obecności online.</p></blockquote></figure></p>



<p>Wizerunkowi Wenus na portalu Luwru nie towarzyszy żaden opis – strona zawiera jedynie zestaw metadanych[przypis] Musée du Louvre, Site des collections, <em>statue; Vénus de Milo</em>, <a href="https://collections.louvre.fr/en/ark:/53355/cl010277627">https://collections.louvre.fr/en/ark:/53355/cl010277627</a> (dostęp: 16 sierpnia 2021).[/przypis]. Możemy pobrać na swój komputer około dwudziestu niewielkich zdjęć eksponatu, jednak dopiero po zaakceptowaniu warunków korzystania z serwisu. Ten zaś stwierdza, że pobrane ze strony „obiekty, które nie są chronione prawem autorskim”, wykorzystywać można jedynie do ściśle prywatnych celów lub w wąskim kontekście naukowym – jako slajdy podczas wykładów lub&#8230; w publikacjach akademickich wydawanych na terenie Unii Europejskiej, których nakład nie przekracza 1500 egzemplarzy[przypis] Musée du Louvre, Site des collections, <em>Terms of Use</em>, https://collections.louvre.fr/en/page/cgu (dostęp: 16 sierpnia 2021).[/przypis]. Na szczęście w serwisie WMM znajdziemy opis dzieła sztuki, a w nim informacje o pochodzeniu oryginału i kopii, charakterystykę posągu i ciekawostki (dowiemy się stąd np., że pierwotnie elementem rzeźby były metalowe ozdoby – Wenus nosiła biżuterię). Widoczna jest informacja, że cyfrowe wizerunki obiektu należą do domeny publicznej. Każdy może wykorzystać fotografie w rozdzielczości 250 dpi, obejrzeć dookólne zdjęcia i model 3D pozwalający zobaczyć obiekt z bliska z każdej strony. Opis i metadane można czytać po angielsku i pobierać w kilku formatach. Na koniec można przejść do lektury artykułów kontekstowych napisanych przez współpracujących z MIK naukowców, na przykład tekstu o kolekcji odlewów ASP w Krakowie, również dostępnego w dwóch wersjach językowych[przypis]Wirtualne Muzea Małopolski, <em>Odlew gipsowy rzeźby starożytnej – Afrodyta z Melos</em>,&nbsp; <a href="https://muzea.malopolska.pl/pl/lista-obiektow/2279">https://muzea.malopolska.pl/pl/lista-obiektow/2279</a> (dostęp: 16 sierpnia 2021).[/przypis]. </p>



<figure class="wp-block-image size-large wkolorze"><img loading="lazy" width="1024" height="533" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K2-Kariatyda_z_maseczka_-_6_edyton-nologo-1024x533.jpg" alt="" class="wp-image-2326" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K2-Kariatyda_z_maseczka_-_6_edyton-nologo-1024x533.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K2-Kariatyda_z_maseczka_-_6_edyton-nologo-300x156.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K2-Kariatyda_z_maseczka_-_6_edyton-nologo-768x400.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K2-Kariatyda_z_maseczka_-_6_edyton-nologo-1536x800.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K2-Kariatyda_z_maseczka_-_6_edyton-nologo.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kariatyda z maseczką – jedna z wersji znaku kolektywu Kariatyda autorstwa Karoliny Dzimiry-Zarzyckiej. Kolaż powstał na podstawie materiałów z domeny publicznej, znajdujących się w kolekcji Biblioteki Narodowej udostępnionych w portalu Polona.pl.  Fot. CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons</figcaption></figure>



<p>Imponująca liczba obiektów opublikowanych na muzealnym portalu wygląda świetnie w informacjach dla mediów i sprawozdaniach z działalności instytucji, nie przekłada się jednak na użyteczność serwisu i jego potencjał edukacyjny. Instytucje kultury muszą funkcjonować w dzisiejszej skomercjalizowanej sieci, „promować” swoją działalność i dbać o widoczność w internecie poprzez różne – często powierzchowne – formy obecności online. Jednak przynajmniej niektóre kanały komunikacji z odbiorcami przez internet powinny pełnić funkcję wykraczającą poza tworzenie kolejnych internetowych wizytówek. Jak pisze w książce „Nowoczesna instytucja kultury w internecie” Marcin Wilkowski, publiczne instytucje dziedzictwa pracują „na osobach, nie na konsumentach”[przypis]M. Wilkowski, <em>Nowoczesna instytucja kultury w internecie</em>, Warszawa 2016, <a href="https://instytucje.wilkowski.org/dane/Nowoczesna_instytucja_kultury_w_Internecie.pdf">https://instytucje.wilkowski.org/dane/Nowoczesna_instytucja_kultury_w_Internecie.pdf</a> (dostęp: 2 sierpnia 2021).[/przypis]. Powszechny dostęp do sieci i technologii społecznościowych pozwalających na zdalną komunikację, dostęp do informacji, współpracę i dialog oznacza nowe społeczne oczekiwania wobec instytucji kultury i dziedzictwa. Aby im sprostać, instytucje decydują się na różne formy współpracy z odbiorcami i umożliwiają ich (na ogół kontrolowany) współudział w tworzeniu treści kulturowych[przypis]L. B. Philips, <em>The Temple and the Bazaar: Wikipedia as a Platform for Open Authority in Museums</em>, „Curator: The Museum Journal” 56, 2 (2013).[/przypis]. Wielu badaczy widzi otwarcie instytucji na współpracę i dialog z odbiorcami jako nieuniknione wyzwanie, które instytucje muszą podjąć[przypis] zob. m.in.: J.D. Chung, <em>Museums and Society 2034: Trends and potential future</em>. Center for the Future of Museums, Washington 2008; M. Sanderhoff, <em>Sharing is Caring. Openness and sharing in the cultural heritage sector</em>. SMK, Kopenhaga 2014; L.B. Phillips,<em>The Temple and the Bazaar: Wikipedia as a Platform for Open Authority in Museums</em>, „Curator: The Museum Journal” 56, 2 (2013); N. Simon, <em>The Participatory Museum, </em>Santa Cruz, 2010.[/przypis].</p>



<p>Jednym z rozwiązań dających szansę na realne zaangażowanie odbiorców są realizowane od kilkunastu lat działania oparte na idei otwartości instytucji na użytkowników internetu (OpenGLAM)[przypis] E. Sroka, <em>OpenGLAM, czyli otwartość w instytucjach kultury: wybrane problemy</em>, „Nowa Biblioteka” nr 3, 2015, <a href="https://rebus.us.edu.pl/bitstream/20.500.12128/14215/1/Sroka_openglam_czyli_otwartosc_w_instytucjach.pdf">https://rebus.us.edu.pl/bitstream/20.500.12128/14215/1/Sroka_openglam_czyli_otwartosc_w_instytucjach.pdf</a> (dostęp: 12 sierpnia 2021).[/przypis], w tym współpraca z odbiorcami za pośrednictwem Wikipedii (GLAM-Wiki)[przypis]A.D. Stinson, S. Fauconnier, L. Wyatt, <em>Stepping Beyond Libraries: The Changing Orientation in Global GLAM-Wiki</em>, „JLIS.it” 9, 3 (2018), <a href="https://www.jlis.it/article/view/12480/11333">https://www.jlis.it/article/view/12480/11333</a> (dostęp: 12 sierpnia 2021).[/przypis]. Działania te prowadzą setki instytucji na świecie (i kilkadziesiąt w Polsce)[przypis] Wikimedia Polska, <em>GLAM</em>, <a href="https://pl.wikimedia.org/wiki/GLAM#Instytucje_partnerskie">https://pl.wikimedia.org/wiki/GLAM#Instytucje_partnerskie</a> (dostęp: 2 sierpnia 2021).[/przypis]. Artykuł przedstawia możliwości współpracy z odbiorcami w formule OpenGLAM na przykładzie trzech działań. Celem pierwszego z nich („Dzielimy się Łodzią”) było udostępnienie istniejących zbiorów; dwa kolejne („Art and Feminism”, „Rok obrzędowy z Wikipedią”) oparte były na tworzeniu nowych treści. Wszystkie łączy aspekt otwartości, zarówno w odniesieniu do treści udostępnianych w internecie, jak i w kontekście współpracy z odbiorcami.&nbsp;</p>



<p>Do najważniejszych wyznaczników otwartości w sieci należą „Zasady otwartości instytucji kultury” (Open GLAM Principles)[przypis] Open Knowledge Foundation, <em>Open GLAM Principles</em>, przeł. A.Tarkowski, M. Werla, <a href="https://fbc.pionier.net.pl/pro/informacje-ogolne/zasady-otwartych-instytucji-kultury-openglam-principles-v-1-0/">https://fbc.pionier.net.pl/pro/informacje-ogolne/zasady-otwartych-instytucji-kultury-openglam-principles-v-1-0/</a>&nbsp;(dostęp: 10 sierpnia 2021). Skróty pochodzą od autorki artykułu.[/przypis]. Pięć zasad zawartych w dokumencie stwierdza, że:&nbsp;</p>



<ol><li><strong>Informacje o publikowanych w sieci obiektach cyfrowych (metadane) powinny być przekazane do domeny publicznej, aby mogły z nich korzystać globalne agregatory danych, takie jak Europeana.</strong></li><li><strong>Cyfrowe odwzorowania obiektów z domeny publicznej, co do których prawa autorskie wygasły, należy utrzymać w domenie publicznej.</strong></li><li><strong>Informacje o możliwości wykorzystania obiektów cyfrowych przez użytkowników internetu powinny być jasno i wyraźnie określone i widoczne.&nbsp;</strong></li><li><strong>Należy korzystać z formatów plików, które mogą być dalej przetwarzane przez użytkowników.</strong></li><li><strong>Należy wspierać użytkowników i zachęcać ich do wykorzystywania zdigitalizowanych dóbr kultury.</strong></li></ol>



<p>Na szczególną uwagę zasługuje ostatnia, piąta zasada, która podkreśla, że warto „dążyć do wykorzystania możliwości zaangażowania użytkowników na nowe sposoby, za pośrednictwem internetu” oraz „dać użytkownikom możliwość bycia kustoszami i gromadzenia obiektów z kolekcji instytucji”[przypis]Tamże, <a href="https://fbc.pionier.net.pl/pro/informacje-ogolne/zasady-otwartych-instytucji-kultury-openglam-principles-v-1-0/">https://fbc.pionier.net.pl/pro/informacje-ogolne/zasady-otwartych-instytucji-kultury-openglam-principles-v-1-0/</a> (dostęp: 10 sierpnia 2021).[/przypis]. Do dziś co najmniej 1200 instytucji dziedzictwa z całego świata opublikowało przynajmniej część swoich zbiorów w sieci w sposób zgodny z powyższymi zasadami. Według danych zebranych przez autorów raportu „Critical Open GLAM: Towards [Appropriate] Open Access for Cultural Heritage” ta liczba odpowiada jednemu procentowi muzeów na świecie[przypis]A. Wallace, <em>Introduction</em>, „Open GLAM”, 2020, <a href="https://openglam.pubpub.org/pub/introduction-to-critical-open-glam">https://openglam.pubpub.org/pub/introduction-to-critical-open-glam</a> (dostęp: 17 sierpnia 2021).[/przypis] (oczywiście statystyka nie uwzględnia bardzo licznych instytucji, które wprawdzie udostępniają zbiory, lecz jedynie „do wglądu” użytkowników, do użytku prywatnego, niekomercyjnego bądź na niejasnych – niekiedy celowo – zasadach). Jednak jak podkreślają autorzy raportu, „trwa budowana od lat zmiana paradygmatu”[przypis]Tamże.[/przypis] </p>



<h2 id="prosimy-dotykac-eksponatow"><strong>Prosimy dotykać eksponatów&nbsp;&nbsp;</strong></h2>



<p>Model otwartości polegający na udostępnianiu istniejących zbiorów jest domeną dużych instytucji, dysponujących własnym zapleczem technologicznym, zasobami ludzkimi i finansowymi. Muzea, biblioteki i archiwa z tej grupy prowadzą systematyczną digitalizację i udostępniają cyfrowe zbiory na dedykowanych platformach, takich jak POLONA (serwis Biblioteki Narodowej), Szukaj w archiwach (portal Narodowego Archiwum Cyfrowego) czy Cyfrowe MNW. Do domeny publicznej należy większość obiektów na portalu WMM. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K3-Third_edyton_with_Caryatid_Collective_5.jpg" alt="" class="wp-image-2330" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K3-Third_edyton_with_Caryatid_Collective_5.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K3-Third_edyton_with_Caryatid_Collective_5-300x200.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K3-Third_edyton_with_Caryatid_Collective_5-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Spotkanie edycyjne kolektywu Kariatyda, BWA Wrocław, maj 2019. Fot. Celina Strzelecka, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons</figcaption></figure>



<p>Galeria Zachęta i Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku udostępniają wybrane zbiory na licencji CC BY-SA; na tej licencji dostępnych jest też blisko 10 tysięcy zdjęć i nagrań w Cyfrowym Archiwum im. Józefa Burszty (którego powstanie w 2014 roku pokazuje, jak wiele może zdziałać mały zespół zdeterminowanych specjalistów)[przypis]Cyfrowe Archiwum im. Józefa Burszty IEiAK UAM, <em>Przewodnik</em>, <a href="http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/info/przewodnik">http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/info/przewodnik</a> (dostęp: 27 sierpnia 2021).[/przypis]. W każdym z powyższych portali łatwo znaleźć stronę opisującą warunki korzystania z treści. Większość zachęca też do aktywnego korzystania z dzieł sztuki, fotografii, archiwaliów i ilustracji – na przykład na stronach BN znajdziemy instrukcję „Jak twórczo wykorzystać dzieła z Polona.pl”[przypis]Biblioteka Narodowa, <em>Jak twórczo wykorzystać dzieła z Polona.pl</em>, <a href="https://www.bn.org.pl/aktualnosci/3395-jak-tworczo-wykorzystac-dziela-z-polona.pl.html">https://www.bn.org.pl/aktualnosci/3395-jak-tworczo-wykorzystac-dziela-z-polona.pl.html</a> (dostęp: 14 sierpnia 2021).[/przypis] </p>



<h2 id="wyjsc-do-ludzi-dzielimy-sie-lodzia"><strong>Wyjść do ludzi </strong>–<strong> „Dzielimy się Łodzią”</strong></h2>



<p>Opisywany wyżej portal Wirtualne Muzea Małopolski można uznać za wzorcowy, jeśli chodzi o dobre praktyki udostępniania dziedzictwa w sieci, jednak niewiele instytucji ma szanse na realizację podobnych projektów. Chcąc zaoferować odbiorcom możliwość wykorzystania choćby niewielkiej części zbiorów, coraz więcej muzeów i archiwów decyduje o udostępnieniu ich w serwisach zewnętrznych, takich jak Flickr czy Wikimedia Commons[przypis] Przykładowym studium przypadku jest opracowanie poświęcone udostępnianiu zbiorów przez zespół muzeów LSH w Sztokholmie: J. Pekel, <em>Making a big impact on a small budget</em>, „Europeana Pro” 2015, <a href="https://pro.europeana.eu/files/Europeana_Professional/Publications/Making%20Impact%20on%20a%20Small%20Budget%20-%20LSH%20Case%20Study.pdf">https://pro.europeana.eu/files/Europeana_Professional/Publications/Making%20Impact%20on%20a%20Small%20Budget%20-%20LSH%20Case%20Study.pdf</a> (dostęp: 14 sierpnia 2021).[/przypis]. W 2017 roku dołączyło do grona tak działających instytucji Muzeum Miasta Łodzi z projektem „Dzielimy się Łodzią”<em>, </em>którego celem była digitalizacja i upowszechnienie kilkuset fotografii miasta i jego mieszkańców z swoich zbiorów[przypis]Muzeum Miasta Łodzi, <em>Digitalizacja i popularyzacja fotografii z zasobu MMŁ, </em><a href="https://muzeum-lodz.pl/project/digitalizacja-i-popularyzacja-fotografii-z-zasobu-mml/">https://muzeum-lodz.pl/project/digitalizacja-i-popularyzacja-fotografii-z-zasobu-mml/</a> (dostęp: 20 sierpnia 2021).[/przypis]. Finansowanie projektu umożliwiało digitalizację, ale nie pozwalało na stworzenie nowego portalu prezentującego eksponaty. Rozwiązaniem było udostępnienie ich w istniejących serwisach – na portalach Miastograf.pl i Wikimedia Commons.Do sieci miały trafić trzy grupy fotografii. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="744" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M3-Ignacy_Plazewski_Kamienica_u_zbiegu_alei_Pilsudskiego_i_Kosciuszki_w_Lodzi_I-4711-8.cropped-1024x744.jpg" alt="" class="wp-image-2333" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M3-Ignacy_Plazewski_Kamienica_u_zbiegu_alei_Pilsudskiego_i_Kosciuszki_w_Lodzi_I-4711-8.cropped-1024x744.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M3-Ignacy_Plazewski_Kamienica_u_zbiegu_alei_Pilsudskiego_i_Kosciuszki_w_Lodzi_I-4711-8.cropped-300x218.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M3-Ignacy_Plazewski_Kamienica_u_zbiegu_alei_Pilsudskiego_i_Kosciuszki_w_Lodzi_I-4711-8.cropped-768x558.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M3-Ignacy_Plazewski_Kamienica_u_zbiegu_alei_Pilsudskiego_i_Kosciuszki_w_Lodzi_I-4711-8.cropped-1536x1117.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M3-Ignacy_Plazewski_Kamienica_u_zbiegu_alei_Pilsudskiego_i_Kosciuszki_w_Lodzi_I-4711-8.cropped-2048x1489.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kamienica u zbiegu alei Piłsudskiego i Kościuszki w Łodzi, kolekcja Muzeum Miasta Łodzi.  Fot. Ignacy Płażewski / CC BY-SA 3.0 PL, Wikimedia Commons</figcaption></figure>



<p>Do pierwszej należały portrety wykonane w łódzkich atelier na początku XX wieku. Drugą stanowiły karty pocztowe ilustrowane fotografiami Bronisława Wilkoszewskiego i Eliasza Stumanna, trzecią – zbiór zdjęć Ignacego Płażewskiego, przedstawiających życie codzienne Łodzi w latach 50. i 60. XX wieku. Pierwsze dwa zbiory należą do domeny publicznej, trzeciemu muzeum nadało licencję CC BY-SA (Commons, podobnie jak Wikipedia, dopuszcza wyłącznie multimedia w domenie publicznej lub objęte wolną licencją). Serwis Commons zawiera narzędzia techniczne stworzone z myślą o współpracy z instytucjami: szablony, kategorie i inne elementy systemu MediaWiki pozwalają poprawnie opisać zbiory. Każdy z tysiąca obiektów (zdigitalizowano także rewersy zdjęć i pocztówek z secesyjnymi zdobieniami i sygnaturami) ma swoją podstronę, na której znajdziemy informacje o tytule i autorze zdjęcia, numer inwentarzowy w kolekcji MMŁ, datowanie i miejsce powstania fotografii, informacje o muzeum, a także kilka zdań opisu[przypis] W przypadku fotografii zamieszczonych w artykułach Wikipediina stronie obiektu znajdzie się też lista tych artykułów i prowadzące do nich linki. Przykładowo: Ignacy Płażewski, <em>Prządki przy pracy</em>, Wikimedia Commons, <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ignacy_Płażewski,_Prządki_przy_pracy,_I-4717-4.jpg">https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ignacy_P%C5%82a%C5%BCewski,_Prz%C4%85dki_przy_pracy,_I-4717-4.jpg</a> [/przypis]. Otwarty charakter kolekcji pozwala na jej publikowanie w różnych miejscach – wszystkie fotografie opublikowano także w cyfrowym archiwum Miastograf.pl.</p>



<p>Po udostępnieniu kolekcji w internecie muzeum rozpoczęło informowanie odbiorców o zbiorach oddanych do ich dyspozycji. Zorganizowano cykl spotkań: łodzianie oglądali papierowe oryginały opublikowanych w sieci zdjęć i słuchali prezentacji o możliwościach wykorzystania zbiorów załadowanych do Wikimedia Commons. Aby pobudzić wyobraźnię uczestników, zaproszono ich na warsztaty kolażu i sitodruku, oparte na udostępnionych fotografiach. W holu muzealnym na odwiedzających czekały broszury, z których można było się dowiedzieć, skąd i jak pobrać kolekcję oraz przeczytać minisłowniczek pojęć, takich jak digitalizacja, wolna licencja i domena publiczna. Oddzielne spotkania poświęcono nauce redagowania i ilustrowania haseł Wikipedii o zabytkach, architekturze i życiu codziennym dawnej Łodzi. Zorganizowano też spotkanie informacyjne dla prasy. Dzięki tym działaniom fotografie wielokrotnie publikowano w internetowych wydaniach lokalnych dzienników i innych czasopism, a także komentowano na kilkudziesięciu stronach w mediach społecznościowych związanych z Łodzią i jej historią. Dzięki wolnej licencji zdjęciami z kolekcji MMŁ ilustrowane są artkuły i książki naukowe, a także teksty w czasopismach – np. „Krytyce Politycznej”[przypis] K. Puto, <em>Madejska: Chciałabym, żeby Łódź kurczyła się z godnością</em>, „Krytyka Polityczna” 17.06.2019, <a href="https://krytykapolityczna.pl/kraj/madejska-lodz-wlokniarki-wywiad/">https://krytykapolityczna.pl/kraj/madejska-lodz-wlokniarki-wywiad/</a> (dostęp: 20 sierpnia 2021). [/przypis], „Ruchu Muzycznym”[przypis] O. Pisarenko, <em>Stradivarius z bawełny</em>, „Ruch Muzyczny” 14/2021, <a href="https://www.ruchmuzyczny.pl/article/1279-stradivarius-z-bawelny">https://www.ruchmuzyczny.pl/article/1279-stradivarius-z-bawelny</a> (dostęp: 27 sierpnia 2021).[/przypis], „Architekturze i Biznesie”[przypis] W. Stępień, <em>Fuzja. Przebudowa i adaptacja pofabrycznego zespołu w Łodzi, </em>„Architektura i Biznes” 2021, <a href="https://www.architekturaibiznes.pl/fuzja-lodz,6715.html">https://www.architekturaibiznes.pl/fuzja-lodz,6715.html</a> (dostęp: 27 sierpnia 2021). [/przypis] (w dwóch ostatnich pismach artykuły ilustrowane zdjęciami z MMŁ opublikowano w 2021 roku, blisko cztery lata po zakończeniu projektu). Zilustrowano nimi również około 150 haseł Wikipedii w ponad dwudziestu językach; obecnie są one wyświetlane ćwierć miliona razy w miesiącu[przypis] Statystyka wygenerowana przy pomocy narzędzia GLAMorgan: <a href="https://glamtools.toolforge.org/glamorgan.html?&amp;category=Media%20contributed%20by%20the%20Museum%20of%20the%20City%20of%20Lodz&amp;depth=1&amp;year=2021&amp;month=5">https://glamtools.toolforge.org/glamorgan.html?&amp;category=Media%20contributed%20by%20the%20Museum%20of%20the%20City%20of%20Lodz&amp;depth=1&amp;year=2021&amp;month=5</a>[/przypis].</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="678" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M2-warsztat-w-MML-1024x678.jpg" alt="" class="wp-image-2339" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M2-warsztat-w-MML-1024x678.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M2-warsztat-w-MML-300x199.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M2-warsztat-w-MML-768x509.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M2-warsztat-w-MML-1536x1017.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/M2-warsztat-w-MML-2048x1356.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Warsztat „Cyfrowe skarby muzeum” towarzyszący projektowi „Dzielimy się Łodzią”, 2017. Fot. Marta Malina Moraczewska</figcaption></figure>



<p>Włączenie nauki korzystania z internetowych zbiorów do projektu zasługuje na szczególną uwagę, gdyż wykorzystanie cyfrowego dziedzictwa wciąż nie jest elementem szkolnego programu edukacyjnego. Autorzy raportu „Dobro wspólne. Pasja i praktyka” podkreślają potrzebę wskazywania uczniom i studentom „miejsc w sieci, gdzie znajdują się zdigitalizowane zasoby kultury”: „mimo że należą już do pokolenia <em>digital natives</em>, a więc osób, dla których internet i nowe technologie są naturalnymi towarzyszami życia, ich kompetencje informacyjne są często dosyć niskie (&#8230;). Niezależnie od profesji, jaką w przyszłości wybiorą te osoby, wiedza o tym, gdzie warto szukać odpowiednich materiałów, udostępnianych legalnie i w dobrej jakości, zawsze im się przyda”[przypis] O. Bosomtwe i in., <em>Dobro wspólne. Pasja i praktyka. Cyfrowe zasoby kultury w Polsce</em>, Warszawa 2018, s.33 <a href="https://nck.pl/en/badania/raporty/dobro-wspolne-pasja-i-praktyka-cyfrowe-zasoby-kultury-w-polsce-">https://nck.pl/en/badania/raporty/dobro-wspolne-pasja-i-praktyka-cyfrowe-zasoby-kultury-w-polsce-#</a> (dostęp: 14 sierpnia 2021).[/przypis]. Tym bardziej cenne są działania instytucji zmierzające do zwiększenia kompetencji odwiedzających w tym zakresie. Bez względu na miejsce w sieci, do którego trafiają zdigitalizowane skarby kultury, zostaną one wykorzystane dopiero wówczas, gdy pokażemy odbiorcom, jak to zrobić.&nbsp;</p>



<h2 id="trzecie-miejsce"><strong>Trzecie miejsce</strong></h2>



<p>Definiując nowoczesność instytucji kultury, Marcin Wilkowski przywołuje koncepcję „trzeciego miejsca”, zaproponowaną w 1989 roku przez Raya Oldenburga. Trzecie miejsca – kawiarnie, biblioteki, kluby, biblioteki, parki<em> – </em>różnią się od przestrzeni „domu” i „pracy”, pozwalają na większą swobodę niż hierarchiczne struktury środowiska pracy, lecz z drugiej strony „trudno tam wejść w samej pidżamie”[przypis] M. Wilkowski, <em>Nowoczesna instytucja kultury w internecie</em>, Warszawa 2016,&nbsp; <a href="https://instytucje.wilkowski.org/dane/Nowoczesna_instytucja_kultury_w_Internecie.pdf">https://instytucje.wilkowski.org/dane/Nowoczesna_instytucja_kultury_w_Internecie.pdf</a> s.6 (dostęp: 2 sierpnia 2021).[/przypis]. Funkcjonowanie trzecich miejsc wzmacnia więzi społeczne i obywatelskie zaangażowanie. Wilkowski podkreśla, że instytucje kultury są przestrzenią „zawieszenia pewnych dominujących reguł”:</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>Muzea, biblioteki czy archiwa muszą funkcjonować w ramach reguł rynku (utrzymywać budżet czy kontrolować wydatki), ale mając misję publiczną, nie działają według rynku i robią wiele rzeczy, które z punktu widzenia zasad komercyjnych nie mają sensu. Według innych reguł określają swój sukces, inaczej również definiują, na czym polega własność. Odbiorca jest dla nich nie tyle klientem, co kimś pomiędzy gościem a użytkownikiem.[przypis]Tamże. [/przypis]</p></blockquote>



<p>Jeśli koncepcję „trzeciego miejsca” możemy zastosować do instytucji kultury, działania Open GLAM i GLAM-Wiki zdecydowanie wzmacniają potencjał tworzenia otwartych, a jednocześnie twórczych przestrzeni wokół instytucji kultury. Ponadto spełniają one wszystkie wyróżnione przez badaczy kryteria opisujące trzecie miejsca (zarówno podczas spotkań „na żywo”, jak i online):&nbsp;</p>



<ol><li><strong>Neutralny teren – nikt nie jest zobligowany do udziału, każdy może dołączyć lub opuścić grupę.&nbsp;</strong></li><li><strong>Równe traktowanie – egalitarność, spotkania w koleżeńskiej atmosferze.</strong></li><li><strong>Swobodna rozmowa – ważną częścią działań jest luźna rozmowa na różne tematy, żarty są mile widziane.&nbsp;</strong></li><li><strong>Dostępność – trzecie miejsca są otwarte i dostępne.&nbsp;</strong></li><li><strong>Stali bywalcy – w grupie funkcjonują osoby, które nadają ogólny ton, przyciągają nowych ludzi i służą pomocą.&nbsp;</strong></li><li><strong>Bezpretensjonalność –&nbsp; brak pompy i ekstrawagancji, brak obowiązującego wszystkich kodu.&nbsp;</strong></li><li><strong>Swobodna atmosfera – brak presji i napięć.&nbsp;</strong></li><li><strong>Drugi dom – poczucie powiązania, integracja, pozytywny nastrój</strong>[przypis] T. Quandt, S. Kröger, <em>Multiplayer. The Social Aspects of Digital Gaming</em>, Routledge, Oxford 2014, s. 114. [/przypis]</li></ol>



<p>Wszystkie powyższe cechy charakteryzują interdyscyplinarne spotkania organizowane w ramach projektów GLAM-Wiki, które realizują setki instytucji; ich skala i charakter są tak różnorodne, jak same instytucje i otaczające je realia. Projekty te są często realizowane „przy okazji” wystaw, wydarzeń edukacyjnych, równolegle ze stałymi działaniami, niejako na marginesie. Wikipedia jest miejscem publikacji nowych treści i punktem centralnym, wokół którego mogą toczyć się dodatkowe aktywności – kwerendy, badania terenowe, warsztaty, konsultacje z ekspertami, wykłady, nagrania, dyskusje.</p>



<h2 id="nowe-gwiazdy-wikipedii-art-and-feminism"><strong>Nowe gwiazdy Wikipedii&nbsp;</strong>– „<strong>Art and Feminism”</strong></h2>



<p>W ciągu ostatniej dekady formuła „edytonu” (ang. <em>edit-a-thon</em>) – maratonu redagowania haseł Wikipedii – zyskała globalną rozpoznawalność[przypis] A. D. Stinson, S. Fauconnier, L. Wyatt, <em>Stepping Beyond Libraries: The Changing Orientation in Global GLAM-Wiki</em>, „JLIS.it” 9, 3 (2018), <a href="https://www.jlis.it/article/view/12480/11333">https://www.jlis.it/article/view/12480/11333</a> (dostęp: 12 sierpnia 2021).[/przypis]. Uczestnicy spotkań edycyjnych piszą artykuły, które łączy wybrany klucz tematyczny; instytucje zapewniają im miejsce do pracy oraz materiały źródłowe – książki, pisma naukowe, katalogi, czasem także wsparcie specjalistów. W marcu 2018 roku edyton zorganizowano w Muzeum Sztuki w Łodzi w ramach międzynarodowej, corocznej akcji „Art and Feminism”<em>, </em>której celem jest uzupełnianie Wikipedii o brakujące biogramy kobiet zasłużonych dla sztuki, nauki, aktywistek społecznych i innych historycznych postaci kobiecych. Drugim celem jest zwiększenie liczby redaktorek (w 2011 roku wśród redaktorów Wikipedii było zaledwie 15% kobiet)[przypis] N. Cohen, <em>Define Gender Gap? Look Up Wikipedia’s Contributor List</em>, „The New York Times”, 30.01.2011, <a href="https://www.nytimes.com/2011/01/31/business/media/31link.html">https://www.nytimes.com/2011/01/31/business/media/31link.html</a> (dostęp: 12 sierpnia 2021).[/przypis]. Spotkanie zorganizowano z inicjatywy badaczek i artystek z grupy Frakcja, której członkinie zgłosiły wikipedystom powracający problem: ich edycje były często kwestionowane lub wycofywane przez innych redaktorów lub administratorów. Wynikało to częściowo z obecnych w społeczności redaktorów uprzedzeń[przypis] D.  Jemielniak, <em>Życie wirtualnych dzikich. Netnografia Wikipedii, największego projektu współtworzonego przez ludzi.</em> Przeł. Wojciech Pędzich, Wydawnictwo Poltext, 2013, s. 35. [/przypis], a częściowo z nieznajomości tzw. zasad Wikipedii – zasad redagowania haseł przyjętych przez polską społeczność redaktorów[przypis]Tamże, s. 37–44.[/przypis]. Spotkanie na żywo w muzeum pozwoliło szybko znaleźć porozumienie. Wiele spośród napisanych w dniu wydarzenia biogramów i innych haseł dotyczyło życia kulturalnego miasta i regionu (Krystyna Kondratiuk, Anka Leśniak, Łódzka Gazeta Społeczna „Miasto Ł” i inne). Eksperymentalne wydarzenie umożliwiło spotkanie osób z różnych środowisk, dyskusję o lokalnych kontekstach globalnych problemów, wymianę punktów widzenia i kompetencji.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K1-Czwarty_edyton_z_Kolektywem_Kariatyda_10.jpg" alt="" class="wp-image-2335" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K1-Czwarty_edyton_z_Kolektywem_Kariatyda_10.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K1-Czwarty_edyton_z_Kolektywem_Kariatyda_10-300x200.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K1-Czwarty_edyton_z_Kolektywem_Kariatyda_10-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Spotkanie edycyjne kolektywu Kariatyda, Café Księgarnia Tajne Komplety, Wrocław, 8 lutego 2020. Fot. Celina Strzelecka, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons</figcaption></figure>



<p>Rok później w ramach „Art and Feminism” odbyły się trzy spotkania – ponownie w Łodzi, w Krakowie i Wrocławiu. Podczas przygotowań do wrocławskiego wydarzenia powstał kolektyw Kariatyda – nieformalna grupa wrocławskich artystek, historyczek sztuki i przedstawicielek środowisk naukowych chcących uzupełniać Wikipedię przez cały rok. „Kolektyw Kariatyda – znachorki cyfrowej wiedzy, podejmują działania na styku sztuki, nauki i technologii. Zamiast miotły niezbędne akcesoria każdej współczesnej cyberwiedźmy Wikipedii to komputer z dostępem do internetu. Aktywność grupy wpływa na podniesienie kompetencji cyfrowych wśród pasjonatek i pasjonatów kultury i sztuki poprzez naukę edytowania Wikipedii. Kariatydy-wiedźmy, czyli te, które wiedzą, to edukatorki lubiące dzielić się swoim doświadczeniem na temat tworzenia treści haseł (…), wyszukiwania informacji, selekcji źródeł, poprawnego cytowania”[przypis] C. Strzelecka, <em>Cyfrowe wiedźmy Wikipedii</em>, „Czas Kultury” nr 2 (209)/2021.[/przypis] – pisze o kolektywie Celina Strzelecka. Kolektyw wzbogacił encyklopedię o ponad 200 artykułów; jego członkinie stworzyły kilkunastostronicowy zin-przewodnik dla nowicjuszek pod tytułem „Brawo, girls! Nowe gwiazdy Wikipedii”.</p>



<p>Zakres tematyczny kolejnych edytonów jest zawężany do jednego zagadnienia (projektantki, pionierki, krytyczki, aktywistki, artystki XIX wieku, fotografki, ilustratorki, wrocławianki, sztuka LGBT).</p>



<p>Pozornie mechaniczne zajęcie, jakim jest tworzenie list nieistniejących lub niedopracowanych artykułów w encyklopedii, pomaga organizować i porządkować wiedzę i wydobywać na światło dzienne wątki szerzej nieznane. Redagowanie przeznaczonych do encyklopedii tekstów ćwiczy porządkowanie i weryfikowanie informacji. Uczestniczki i uczestnicy edytonów stają się kustoszami wiedzy[przypis]M. Brady, <em>Blogging: Personal Participation in Public Knowledge-Building on the Web</em>, w: R. Finnegan, <em>Participating in the Knowledge Society</em>. Palgrave Macmillan, Londyn 2005, s. 226.[/przypis]. Pozytywne rezultaty tego modelu pracy dostrzegają kolejne zespoły badaczy, które tworzą własne projekty, takie jak „Wikipedia dla klimatu”[przypis] <em>Wikipedia dla klimatu</em>, Wikipedia, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Wikipedia_dla_klimatu">https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Wikipedia_dla_klimatu</a> (dostęp: 20 sierpnia 2021).[/przypis] czy „WikiPlaton”[przypis] S. Zdziebłowski, <em>Wikipedyści będą propagować wiedzę z zakresu filozofii,</em> „Nauka w Polsce”, 27.08.2020, <a href="https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C83627%2Cwikipedysci-beda-propagowac-wiedze-z-zakresu-filozofii.html">https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C83627%2Cwikipedysci-beda-propagowac-wiedze-z-zakresu-filozofii.html</a> (dostęp: 20 sierpnia 2021).[/przypis]. Instytucje, które na miarę swoich możliwości udostępniają im swoje przestrzenie na spotkania, wsparcie merytoryczne lub organizacyjne, przyczyniają się do tworzenia nowych, interdyscyplinarnych powiązań i budowania kultury współpracy, jaką Lawrence Lessig określa mianem „Read-Write” (do odczytu i zapisu) w miejsce „Read Only” (tylko do odczytu)[przypis]L. Lessig, <em>Remix. Making Art and Commerce Thrive in the Hybrid Economy</em>, Bloomsbury, Londyn 2008, s. 28-35.[/przypis].</p>



<h2 id="zaprosic-gosci-jechac-w-gosci-rok-obrzedowy-z-wikipedia"><strong>Zaprosić gości, jechać w gości – „Rok obrzędowy z Wikipedią”</strong></h2>



<p>Koncepcja „Roku obrzędowego z Wikipedią”powstała w odpowiedzi na problem, z jakim w 2014 roku zetknęli się pracownicy Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie: w sieci brakowało informacji o polskich obrzędach ludowych. Redaktorzy serwisów internetowych i badacze szukali również multimediów przedstawiających te obrzędy w ich wersji współczesnej, tymczasem większość dostępnych zdjęć pochodziła z lat 70. i 80. XX wieku. Dodatkowo udostępnianie tekstów i multimediów z muzealnego archiwum rodziło komplikacje formalne. Badacze z PME zaproponowali stworzenie nowej dokumentacji obrzędów i udostępnienie jej w sieci na wolnych licencjach. Do współpracy zaproszono wikipedystów i studentów wyższych uczelni. Pierwsze spotkanie przybrało formę dwustronnej wymiany umiejętności: redaktorzy encyklopedii podzielili się wskazówkami technicznymi na temat formatowania tekstów w Wikipedii i ładowania plików, a pracownicy PME zaaranżowali „wywiad etnograficzny na sucho”, by obrazowo przedstawić podstawowe zasady postępowania w terenie. Studenci uczyli się od obydwu stron. Zaproszeni do projektu wikipedyści nie tylko pomagali w ładowaniu plików ze zdjęciami i nagraniami, ale zostali zabrani w teren i włączeni do zespołu na każdym etapie działań. Kilkuosobowe ekipy złożone z pracowników PME, wikipedystów oraz studentów odwiedziły siedem wybranych miejscowości. Pracownicy muzeum nagrali filmy przedstawiające przebieg obrzędów, w tym szerzej nieznanych zwyczajów, jak ścinanie kani czy śmiergust wielkanocny. Wikipedyści fotografowali obrzędy i stroje ludowe, studenci prowadzili wywiady z mieszkańcami. Pomiędzy wyjazdami powstawały artykuły. Eksperci z PME pomagali uczestnikom znaleźć źródła – publikacje na temat polskiej etnografii i obyczajowości. W projekcie powstało ponad 30 haseł ilustrowanych fotografiami, nagraniami i materiałami audiowizualnymi zarejestrowanymi przez zespół. Do sieci trafił tysiąc fotografii i siedem filmów etnograficznych na wolnej licencji. Hasła i zdjęcia zostały wykorzystane w publikacji wydanej przez muzeum[przypis] K. Sielicka-Baryłka i in., <em>Etnowiki</em>, Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Warszawa 2015, <a href="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3a/Etnowiki.pdf">https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3a/Etnowiki.pdf</a> (dostęp: 5 sierpnia 2021).[/przypis] oraz w licznych publikacjach online.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="673" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/R3-Sciecie-kani-1024x673.jpg" alt="" class="wp-image-2341" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/R3-Sciecie-kani-1024x673.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/R3-Sciecie-kani-300x197.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/R3-Sciecie-kani-768x504.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/R3-Sciecie-kani-1536x1009.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/R3-Sciecie-kani-2048x1345.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kaszubski obrzęd ścinania kani w obiektywie uczestnika projektu „Rok obrzędowy z Wikipedią”. Fot. Wojciech Pędzich, CC BY-SA 3.0 PL, Wikimedia Commons</figcaption></figure>



<p>Nieprzewidzianym rezultatem projektu było powstanie rozsianej po kraju grupy aktywnych entuzjastów etnograficznego „wiki-aktywizmu”. W Katedrze Etnologii i Antropologii Kulturowej UWR wprowadzono zajęcia dydaktyczne „Etnowiki – między cyberantropologią a digitalizacją wiedzy antropologicznej”. Podobne zajęcia uruchomiono na trzech innych uczelniach[przypis] <em>Wikiprojekt: Etnowiki</em>, Wikipedia, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikiprojekt:EtnoWiki">https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikiprojekt:EtnoWiki</a> (dostęp: 15 sierpnia 2021).[/przypis]. Badacze z kilku ośrodków naukowych założyli oddzielny, aktywny do dziś projekt Etnowiki, który integruje antropologów kultury i etnografów z całego kraju[przypis]Tamże.[/przypis]. Polskie Towarzystwo Ludoznawcze wydało oświadczenie: „PTL gorąco popiera zainicjowanie projektu Etnowiki (…). Dostrzegamy bowiem pilną potrzebę usieciowienia licznych przedsięwzięć z zakresu etnologii i antropologii kulturowej, a także wzmacniania kapitału symbolicznego dyscypliny oraz jej popularyzację poza Akademią, m.in. w przestrzeni on-line”[przypis] Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, <em>#ETNOWIKI</em>, <a href="https://ptl.info.pl/181">https://ptl.info.pl/181</a> (dostęp: 15 sierpnia 2021).[/przypis]. Włączenie studentów i redaktorów Wikipedii w „zakulisowe” prace instytucji dziedzictwa zaowocowało stworzeniem trwałych relacji. Niektórzy uczestnicy prac podjęli się realizacji dalszych podobnych działań w swoich środowiskach. Powstały nowe powiązania pomiędzy ośrodkami naukowymi i aktywna sieć badaczy współpracujących za pośrednictwem internetu.&nbsp;Nancy Proctor podkreśla, że współczesna instytucja kulturalna staje się nie tylko kustoszem wystaw i kolekcji, ale także kustoszem i organizatorem dyskusji i konwersacji, wspierającym rozproszone społeczności zainteresowane kolekcjami i zjawiskami kultury: „W miejsce słuchawek muzeum rozdaje mikrofony”[przypis] N. Proctor, <em>The Museum as a Distributed Network, a 21<sup>st</sup> Century Model</em>, „MuseumiD”, <a href="https://museum-id.com/museum-distributed-network-21st-century-model-nancy-proctor/">https://museum-id.com/museum-distributed-network-21st-century-model-nancy-proctor/</a> (dostęp: 5 grudnia 2021).[/przypis].</p>



<h2 id="dostep-reprezentacja-uczestnictwo"><strong>Dostęp, reprezentacja, uczestnictwo&nbsp;</strong></h2>



<p>Pisząc o odpowiedzialności społecznej instytucji dziedzictwa, Richard Sandell proponuje trzy kryteria inkluzywności mającej zapobiegać wykluczeniu kulturowemu części odbiorców[przypis]R. Sandell, <em>Museums as Agents of Social Inclusion</em>, w: B. Messias Carbonell, <em>Museum Studies. An Anthology of Contexts</em>, Blackwell Publishing, Oxford 2012, s. 568.[/przypis]. Według badacza są to: reprezentacja – stopień, w jakim dziedzictwo kulturowe jednostki jest reprezentowane na&nbsp; arenie kulturowej, uczestnictwo – możliwości uczestniczenia w procesie produkcji kulturalnej i dostęp – możliwość korzystania z oferty kulturalnej. Aspekt dostępu wpisany jest w przytoczone na początku artykułu podstawowe zasady działań OpenGLAM – ich rezultaty muszą być w pełni dostępne w sieci dla wszystkich odbiorców. Aspekt reprezentacji jest szczególnie widoczny w działaniach, których częścią jest redagowanie i ilustrowanie haseł Wikipedii (jak edytony „Art and Feminism” i działalność kolektywu Kariatyda). To osoby zaproszone do twórczej pracy w murach instytucji podejmują decyzję o tym, jakie treści rozwijać. Współpraca instytucji GLAM ze studentami, doktorantami i osobami ze środowisk naukowych pozwala wprowadzić do szerszego obiegu zagadnienia, jakie w innych okolicznościach prawdopodobnie pozostałyby znane wąskiej grupie specjalistów. Element uczestnictwa obecny jest w projektach OpenGLAM na dwóch poziomach. Na poziomie realizacji projektu w duchu „trzeciego miejsca” każdy może zgłosić swój udział, każdy jest traktowany na równi z innymi i uczestniczy w zespołowych działaniach na żywo i online. Na poziomie zrealizowanego działania – &nbsp;każdy użytkownik internetu może nie tylko oglądać lub czytać udostępnione treści, lecz dzięki wolnej licencji ma także prawo włączać je do własnych prac, modyfikować i rozwijać.</p>



<p>Egalitarny charakter działań OpenGLAM i GLAM-Wiki, nieformalna atmosfera i otwartość na różnorodne inicjatywy skutkują pogłębionym zaangażowaniem uczestników w podejmowane działania – jak pisze Clay Shirky, „miłość to odnawialne źródło energii”[przypis]Shirky opisuje w ten sposób motywację redaktorów Wikipedii. C. Shirky, <em>Here Comes Everybody</em>, Penguin Books, Nowy Jork 2008, s. 141.[/przypis]. Najlepsze rezultaty przynoszą zwykle działania prowadzone przez jakiś czas lub cyklicznie – pozwala to zbudować relacje pomiędzy uczestnikami, a także pomiędzy uczestnikami a instytucją. Opisane wyżej projekty, zarówno te oparte na udostępnianiu istniejących zbiorów („Dzielimy się Łodzią”), jak i te polegające na tworzeniu nowych treści („Art and Feminism”, „Rok obrzędowy z Wikipedią”), zrealizowano skromnymi środkami i planowano, biorąc pod uwagę ograniczone możliwości i zasoby zarówno instytucji, jak i uczestników. Warto pamiętać, że powodzenie i oddziaływanie projektów prowadzonych równolegle do głównej działalności instytucji GLAM zależy od woli, entuzjazmu i zaangażowania ich często przeciążonych pracowników.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K4-Figurka_Kolektywu_Kariatyda_1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-2344" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K4-Figurka_Kolektywu_Kariatyda_1-1024x683.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K4-Figurka_Kolektywu_Kariatyda_1-300x200.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K4-Figurka_Kolektywu_Kariatyda_1-768x512.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K4-Figurka_Kolektywu_Kariatyda_1-1536x1024.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/12/K4-Figurka_Kolektywu_Kariatyda_1-2048x1366.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Współzałożycielka kolektywu Kariatyda, Zofia Reznik, z figurką kariatydy, sierpień 2020. Fot. Celina Strzelecka, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons</figcaption></figure>



<p>W dyskusjach na temat roli internetu w nowoczesnej edukacji często pada stwierdzenie, że nie wyrównuje on społecznych różnic i nie likwiduje barier dostępu do kultury. Chociaż trudno nie zgodzić się z tą ogólną diagnozą, warto zauważyć, że wiele zależy od tego, w jaki sposób wykorzystamy możliwości oferowane przez sieć – można liczyć wyświetlenia strony internetowej lub polubienia postów na Facebooku, można wykorzystać internet jako element twórczej przestrzeni, budowanej wspólnie z odbiorcami, i przemyślanych działań popularyzatorskich. Można też wdrażać obydwie strategie równolegle. Projekty oparte na udostępnianiu lub tworzeniu otwartych materiałów cyfrowych dają średnim i małym instytucjom regionalnym lub wąsko wyspecjalizowanym szansę na znalezienie autentycznie zaangażowanych odbiorców, wyjście poza zastany krąg zainteresowanych i współpracę z innymi ośrodkami.</p>



<p><br><p class="meta-tytul mt-5">Bibliografia</p><div class="meta-biblio"></p>



<p><strong>Buchner Anna</strong> i in., <em>Otwartość w instytucjach kultury. Raport z badań</em>, Centrum Cyfrowe,&nbsp; Warszawa 2015, <a href="https://ngoteka.pl/bitstream/handle/item/287/open%20glam%20raport%20net.pdf?sequence=3">https://ngoteka.pl/bitstream/handle/item/287/open%20glam%20raport%20net.pdf?sequence=3</a> (dostęp: 10 sierpnia 2021).</p>



<p><strong>Bosomtwe Oliwia i in., </strong><em>Dobro wspólne. Pasja i praktyka. </em><em>Cyfrowe zasoby kultury w Polsce</em>, Centrum Cyfrowe, Warszawa 2018, <a href="https://nck.pl/en/badania/raporty/dobro-wspolne-pasja-i-praktyka-cyfrowe-zasoby-kultury-w-polsce-">https://nck.pl/en/badania/raporty/dobro-wspolne-pasja-i-praktyka-cyfrowe-zasoby-kultury-w-polsce-#</a> (dostęp: 14 sierpnia 2021).</p>



<p><strong>Finnegan Ruth</strong> (red.), <em>Participating in the Knowledge Society: Researchers Beyond the University Walls.</em> Basingstoke, Palgrave-Macmillan 2005.</p>



<p><strong>Jemielniak Dariusz</strong>, <em>Życie wirtualnych dzikich. Netnografia Wikipedii, </em><em>największego projektu współtworzonego przez ludzi.</em> Przeł. Wojciech Pędzich, Wydawnictwo Poltext, 2013.</p>



<p><strong>Lessig Lawrence</strong>, <em>Remix. Making Art and Commerce Thrive in the Hybrid Economy</em>, Bloomsbury, Londyn 2008.</p>



<p><strong>Mutibwa Daniel H.</strong> i in., <em>Strokes of serendipity: Community co-curation and engagement with digital heritage</em>, „Convergence: The International Journal of Research into New Media Technologies” 26(1), 2020, s. 157-177. &nbsp;</p>



<p><strong>Pekel Joris</strong>, <em>Making a big impact on a small budget</em>, „Europeana Pro” 2015, <a href="https://pro.europeana.eu/files/Europeana_Professional/Publications/Making%20Impact%20on%20a%20Small%20Budget%20-%20LSH%20Case%20Study.pdf">https://pro.europeana.eu/files/Europeana_Professional/Publications/Making%20Impact%20on%20a%20Small%20Budget%20-%20LSH%20Case%20Study.pdf</a> (dostęp: 14 sierpnia 2021).</p>



<p><strong>Phillips, Lori Byrd</strong>, <em>The Temple and the Bazaar: Wikipedia as a Platform for Open Authority in Museums</em>, „Curator: The Museum Journal” 56, 2 (2013).</p>



<p><strong>Proctor Nancy</strong>, <em>The Museum as a Distributed Network, a 21<sup>st</sup> Century Model</em>, „MuseumiD”, <a href="https://museum-id.com/museum-distributed-network-21st-century-model-nancy-proctor/">https://museum-id.com/museum-distributed-network-21st-century-model-nancy-proctor/</a> (dostęp: 5 grudnia 2021).</p>



<p><strong>Profitt Merrilee</strong> (red.), <em>Leveraging Wikipedia: Connecting Communities of Knowledge.</em> ALA Editions, Chicago 2018.</p>



<p><strong>Sandell Richard</strong>, <em>Museums as Agents of </em><em>Social Inclusion</em>, w: B. Messias Carbonell, <em>Museum Studies. An Anthology of Contexts</em>, Blackwell Publishing, Oxford 2012.</p>



<p><strong>Sanderhoff Merete</strong>, <em>Sharing is Caring. Openness and sharing in the cultural heritage sector</em>. Statens Museum for Kunst, Kopenhaga 2014, <a href="https://www.smk.dk/wp-content/uploads/2018/10/94124_sharing_is_Caring_UK.pdf">https://www.smk.dk/wp-content/uploads/2018/10/94124_sharing_is_Caring_UK.pdf</a> (dostęp: 8 sierpnia 2021).</p>



<p><strong>Simon Nina</strong>, <em>The Participatory Museum</em>, Museum 2.0, Santa Cruz, 2010.</p>



<p><strong>Sroka Elżbieta, </strong><em>OpenGLAM, czyli otwartość w instytucjach kultury: wybrane problemy</em>,&nbsp; „Nowa Biblioteka”, nr 3 /2015, s. 125–142.</p>



<p><strong>Stinson Alex, Wyatt Liam, Fauconnier Sandra</strong>, <em>Stepping Beyond Libraries: The Changing Orientation in Global GLAM-Wiki, </em>„JLIS.it” 9, 3(2018), <a href="https://www.jlis.it/article/view/12480/11333">https://www.jlis.it/article/view/12480/11333</a> (dostęp: 12 sierpnia 2021).</p>



<p><strong>Strzelecka Celina</strong>, <em>Cyfrowe wiedźmy Wikipedii</em>, „Czas kultury” 2 (209)/2021.</p>



<p><strong>Terras Melissa</strong>, <em>Digital curiosities: resource creation via amateur digitization</em>, „Literary and Linguistic Computing” (2010) 25(4), s. 425–438.</p>



<p><strong>Wade Jess, Zaringhalam Maryam</strong>, <em>Why we’re editing women scientists onto Wikipedia</em>, „Nature”, 14.08.2018,&nbsp; <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-018-05947-8">https://www.nature.com/articles/d41586-018-05947-8</a> (dostęp: 22 sierpnia 2021).</p>



<p><strong>Wilkowski Marcin</strong>, <em>Nowoczesna instytucja kultury w internecie</em>, Warszawa 2016, &nbsp;<a href="https://instytucje.wilkowski.org/dane/Nowoczesna_instytucja_kultury_w_Internecie.pdf">https://instytucje.wilkowski.org/dane/Nowoczesna_instytucja_kultury_w_Internecie.pdf</a> (dostęp: 2 sierpnia 2021).</div></p>



<p class="meta-tytul mt-5">Abstract:</p>



<p><strong>A Third Place on the Web or How to be GLAM</strong></p>



<p>The development of social communication and interaction via the Web created new challenges and social expectations facing cultural heritage institutions. Many experts see adopting an open approach to collections and audiences as the answer to these challenges. The article discusses the basic principles of the OpenGLAM approach to sharing cultural heritage and focuses on three projects of this type carried out by Polish cultural institutions in collaboration with interested members of the public. The author demonstrates how the OpenGLAM format reinforces “third place” characteristics of heritage institutions and affords small and medium GLAMs an opportunity to engage their audiences.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/trzecie-miejsce-i-glam/">„Trzecie miejsce” w internecie albo jak być GLAM</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Migracje do pikseli</title>
		<link>https://kalejdoskopkultury.pl/migracje-do-pikseli/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kacper Szalecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2021 21:14:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[stayhome]]></category>
		<category><![CDATA[szalecki]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskopkultury.pl/?p=251</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skoro świętujemy urodziny, to można potraktować te projekty jako cyfrowe podarki od kuratorskich wróżek chrzestnych.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/migracje-do-pikseli/">Migracje do pikseli</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><span class="meta-lead lead">Jest 12 marca 2021, wznieśmy toast i stuknijmy się w ekrany z okazji roczku pierwszego lockdownu. Rocznice skłaniają do podsumowań, rozliczeń i sprawozdań. Zobaczmy więc, co wydarzyło się w onlajnie Muzeum Sztuki, czy jego content jeszcze raczkuje, czy już hasa i fika po zielonych łąkach tapety Windows. Jako rodzic części internetowego programu tej instytucji uważam oczywiście, że urósł on śliczny i zdolny.</span></p>



<p><br>W kolejnych obrazach w postaci &#8222;zatrzymanego&#8221; internetu obejrzą państwo trzy realizowane w zeszłym roku projekty. Skoro świętujemy urodziny, to można potraktować je jako cyfrowe podarki od kuratorskich wróżek chrzestnych. „Czytanki” wymyślone przez Agnieszkę Pinderę i Natalię Słaboń to prezent dla tych, których przekrwione od wyświetlaczy oczy kategorycznie odmawiają czytania. Zaproszone artystki i artyści przeczytają im fragmenty publikacji ms. Całość dostępna jako playlista na YouTubie po zeskanowaniu kodu QR (na jednej z plansz &#8211; przyp. red.).</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/kszalecki_maly-e1621788897624-829x1024.jpg" alt="" class="wp-image-223" width="168" height="207" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/kszalecki_maly-e1621788897624-829x1024.jpg 829w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/kszalecki_maly-e1621788897624-243x300.jpg 243w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/kszalecki_maly-e1621788897624-768x948.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/kszalecki_maly-e1621788897624.jpg 1017w" sizes="(max-width: 168px) 100vw, 168px" /><figcaption>Kacper Szalecki</figcaption></figure>



<p>Kto pamięta mikroblogi na Tumblr i modę na <em>vaporwave i</em> <em>seapunk?</em> Drugi prezent to podróż na serwery tej platformy, gdzie wszystkie mogłyśmy (?) poczuć się jak postinternetowe gwiazdy… </p>



<figure class="wp-block-image size-large wkolorze"><img loading="lazy" width="1024" height="726" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks1-1-1024x726.jpg" alt="" class="wp-image-289" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks1-1-1024x726.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks1-1-300x213.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks1-1-768x545.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks1-1-1536x1090.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks1-1-2048x1453.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>1</figcaption></figure>



<p>Odkurzcie stare konta i zaobserwujcie projekt „Dokumentacja=Praca Wyobraźni”, gdzie obejrzycie kolekcję dzieł-plików stanowiących odpowiedź na tytułowe hasło. Część w jakości do druku jak kolorowanka duetu Dada / Jakubowicz „#StayHome”. </p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized wkolorze"><img loading="lazy" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks2-1-1024x726.jpg" alt="" class="wp-image-290" width="840" height="595" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks2-1-1024x726.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks2-1-300x213.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks2-1-768x545.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks2-1-1536x1090.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks2-1-2048x1453.jpg 2048w" sizes="(max-width: 840px) 100vw, 840px" /><figcaption>2</figcaption></figure>



<p>Ostatnie strony dokumentują wybrane momenty aktywności artystek, które zaprosiłem na rezydencję artystyczną „Zapisz jako wersję roboczą” na Instagramie Muzeum. Jej celem było używanie do woli, zabawa i remiks zasobów ms. Justyna Wierzchowiecka zaczęła wróżyć z pikseli i szukać przepowiedni w kolekcji dzieł Muzeum, duet Brokat Films oprowadził po swoim mieszkaniu oraz zaprezentował makijaż inspirowany unistycznym malarstwem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large wkolorze"><img loading="lazy" width="1024" height="726" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks3-1-1024x726.jpg" alt="" class="wp-image-291" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks3-1-1024x726.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks3-1-300x213.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks3-1-768x545.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks3-1-1536x1090.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks3-1-2048x1453.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>3</figcaption></figure>



<p>Pamela Bożek kopiowała rysunki Strzemińskiego, zwracając uwagę na sytuacje migrantek i migrantów w Polsce, natomiast Katarzyna Oczkowska/ArTVistka w pełni poświeciła swoją rezydencję artystkom z kolekcji, odtwarzając i reinterpretując ich prace. Ostatnim prezentem niech będzie zachęta do bawienia się kolekcją. W internecie nikt nie nakrzyczy, że coś zepsułyście w pikselach.</p>



<figure class="wp-block-image size-large wkolorze"><img loading="lazy" width="1024" height="726" src="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks4-1-1024x726.jpg" alt="" class="wp-image-292" srcset="https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks4-1-1024x726.jpg 1024w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks4-1-300x213.jpg 300w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks4-1-768x545.jpg 768w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks4-1-1536x1090.jpg 1536w, https://kalejdoskopkultury.pl/wp-content/uploads/2021/05/ks4-1-2048x1453.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><br><br></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl/migracje-do-pikseli/">Migracje do pikseli</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kalejdoskopkultury.pl">Kalejdoskop Kultury</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
